Katarzyna Kant-Wysocka jako trzecia osoba w historii dokonała niemożliwego i zwyciężyła w polskiej edycji programu „Milionerzy”, wygrywając milion. Uczestniczka oczekiwała w zniecierpliwieniu na swoją wygraną, ale gdy tylko ujrzała, ile dostała naprawdę, opadła jej szczęka. 

Swój ogromny sukces świętowała m.in. dzięki… Wikipedii. Udzieliła na ten temat obszernego wywiadu.

Wielka wygrana Katarzyny Kant-Wysockiej w programie „Milionerzy”

Katarzyna Kant-Wysocka była jedną z trzech osób, którym udało się dotychczas zgarnąć pełną pulę w programie „Milionerzy”. Wielu uczestnikom udawało dotrzeć się do przedostatniego pytania i to na nim często musieli zrezygnować z marzeń o milionie. Ta historia skończyła się jednak inaczej. 

Jak się okazało, żeby przygotować się do teleturnieju, korzystała głównie z… Wikipedii.

– Przygotowując się do „Milionerów”, przeglądałam też… Wikipedię. Wyszukiwałam hasła losowo, na zasadzie: o, może to się przydać – opowiadała w wywiadzie dla WP Kobieta. 

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Katarzyna Kant-Wysocka ukończyła filologię klasyczną, pracowała m.in. w bibliotece, gdzie przeczytała całe mnóstwo książek, a potem udało jej się znaleźć pracę w marketingu. W międzyczasie rozbudowywała swój ogromny zasób wiedzy. 

Zaskakujące były dla niej również kulisy związane ze słynnym teleturniejem, o których opowiedziała nieco więcej. 

 To, jak zakończył się występ w teleturnieju, musiałam trzymać w tajemnicy dwa miesiące. Proszę sobie wyobrazić, że wiedział tylko mąż, który był ze mną na widowni. Nie mogłam powiedzieć rodzicom, przyjaciołom. A dopytywali, bo wiedzieli, że jadę na nagrania. Trzeba było tematu unikać, odpowiadać wymijająco na pytania. Każdy chciał wiedzieć, jak mi poszło, a ja nie mogłam nic mówić. Ciężkie to było. W szczególności na imprezach, podczas spotkań ze znajomymi, gdzie byłam w dobrym nastroju i bałam się wygadać – opowiadała. 

Ile naprawdę zer ma milion z programu „Milionerzy”?

Najważniejsza we wszystkim była jednak kwota. Kant-Wysocka chciała zdobyć gwarantowaną kwotę 40 000 zł i przeznaczyć ją na wkład własny do kredytu hipotecznego na mieszkanie, o którym marzyła wespół ze swoim mężem. 

Okazało się jednak, że kwota powiększyła się o parę zer. Zwyciężczyni musiała czekać jedynie na przelew, co niezwykle ją niepokoiło. 

– Nie jest to milion, potrącony jest przecież podatek. Dostałam kwotę pomniejszoną o 10 proc., czyli 900 tys. Do dziś pamiętam, jak dostałam ten przelew. Siedziałam w pracy wbita w krzesło. To było już po emisji odcinka w telewizji. Zobaczyłam kwotę na koncie i poczułam ulgę – opowiadała. 

Wygraną przeznaczyła zaś na rozkręcanie własnego biznesu. Z taką kwotą powinno pójść bardzo dobrze.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Kilka wskazówek, aby wyglądać doskonale na zdjęciach z wakacji
  2. Opalenizna jak u gwiazd? Znamy na to rewelacyjny sposób
  3. W niedzielę w kościołach w Polsce odbędzie się liczenie wiernych 

źródło: [se.pl]