Temat emerytur gwiazd od zawsze budzi kontrowersje i skrajne emocje. Teraz wysokością kwoty swojej przyszłej emerytury podzieliła się z mediami Monika Richardson. Dziennikarka nie ukrywa, że nie jest ona wystarczająca.

Prezenterka jakiś czas temu obchodziła swoje 50. urodziny. Wygląda jednak na to, że niezwykle poważnie podchodzi do swojej przyszłości i już zaczyna rozmyślania na temat przysługującej jej za kilka lat emerytury.

To nie pierwszy raz, kiedy gwiazda zwraca uwagę na postępujący w życiu każdego z nas proces starzenia. Jakiś czas temu prowadząca program „Europa da się lubić” zamieściła nawet zdjęcie na Instagramie, pod którym wyznała, że jest w szoku kiedy zauważa u siebie siwe włosy i uświadamia sobie, jak szybko mija czas.

Monika Richardson szczerze o swojej emeryturze

Podczas ostatniego wywiadu gwiazda zdradziła, że od kilku lat ma obliczony swój kapitał początkowy i doskonale wie, ile należy jej się pieniędzy, kiedy już zdecyduje o zakończeniu kariery zawodowej. Dziennikarka nie ukrywa, że kwota nie jest dla niej zadowalająca, a ona sama dołoży wszelkich starań, aby na własną rękę uzbierać sobie środki na starsze lata.

-Od wielu lat dostaję pisma z ZUS-u, mam obliczony kapitał początkowy, moja emerytura na tzw. dzień dzisiejszy wynosiłaby 1300 zł, także wszystko jest jasne i wiem, że muszę mieć tzw. własne środki i staram się je gromadzić prywatnie, na różnych kontach oszczędnościowych i w trzecim filarze. Robię, co mogę, a prawda jest taka, że jako dziennikarka, a teraz również businesswomen nie planuję do końca emerytury — wyznała Monika Richardson w rozmowie z portalem „Jastrząb Post”.

Monika Richardson narzeka na swoją emeryturę?

Dziennikarka zdradziła, że tak długo, jak będzie to możliwe, postara się być aktywna zawodowo. Jak sama mówi, wynika to nie tyle z jej pasji i chęci do pracy, ile z potrzeby utrzymywania się na godnym poziomie.

-Wydaje mi się, że póki mi sił starczy i póki będę mogła, to będę tak długo pracowała, aż będzie to fizycznie możliwe, a tym samym nie będę biedować. Gdybym chciała zostać na emeryturze, to nie mam wątpliwości, że raczej bym nie przeżyła, albo musiałabym zacząć sprzedawać nieruchomości rodzinne — powiedziała prezenterka.

Monika Richardson nie jest jedyną gwiazdą, która narzeka na wysokość swojej emerytury. Kolejnym przykładem może być znana z kultowego serialu „M jak Miłość” aktorka Teresa Lipowska. Serialowa Basia wyznała, że miesięcznie przysługuje jej 2200 złotych, dlatego cały czas stara się pracować nad nowymi projektami i zarabiać na własną rękę.

Zobacz zdjęcia:

 Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Monika Richardson opowiedziała o problemach z alkoholem. „Muszę bardzo uważać”
  2. Marcin Hakiel podjął decyzję o przeprowadzce. Nie może mieszkać w domu, który dzielił z Kasią?
  3. „Pytanie na śniadanie”: Cichopek bez Kurzajewskiego. Z nowym partnerem poprowadziła dzisiejsze wydanie

Źródło: Jastrząb Post

Optymistka z mnóstwem pomysłów i masą pozytywnej energii. Z wykształcenia absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Z zaciekawieniem śledzę wszystkie wydarzenia na świecie i w mediach społecznościowych. Interesuję się psychologią, radiem, muzyką i zdrowym odżywianiem.