Lewandowscy pomimo młodego wieku odnoszą ogromne sukcesy, a co za tym idzie, są narażeni na stres. Ania Lewandowska w ostatnim czasie, dość często jest krytykowana, natomiast jej mąż Robert, który na co dzień jest bardzo spokojną i zrównoważoną osobą, wdał się w pyskówkę na boisku. Życie Lewandowskich nie jest więc tak kolorowe, jak mogłoby się nam wszystkim wydawać.

Lewandowscy dostali od życia to, o czym marzy większość osób. Odnoszą ogromne sukcesy zawodowe, są bogaci, a do tego świetnie im się wiedzie w życiu prywatnym. To wszystko wydaje się tak idealne, że Ania i Robert, jak zarzuca im większość ludzi, nie powinni mieć żadnych problemów. Nie jest to jednak prawda, ponieważ ich życie jest ciągle oceniane i krytykowane.

W ostatnim czasie pod adresem Ani Lewandowskiej padły dość ciężkie oskarżenia. Znana psychodietetyk – Laura Osęka stwierdziła, że trenerka podsyca kompleksy u młodych kobiet, które walczą ze swoimi problemami.

Widziałam, jak destrukcyjny wpływ miało to, że Ania Lewandowska w ciągu kilku tygodni odzyskała formę sprzed ciąży. Większość kobiet nie jest w stanie tego zrobić i to wywołuje wyrzuty sumienia. Proszę moje klientki, żeby odlajkowały profile fitnesserek, by nie łapać doła i nie karmić kompleksów – powiedziała.

Jak wynika z informacji „Na Żywo”, Ania bardzo źle zniosła te zarzuty. Lewandowska, sama również jest dietetykiem, a jej profile w mediach społecznościowych obserwują tysiące osób i często korzystają z jej porad oraz przepisów. Jej obozy cieszą się ogromną popularnością i setki osób biorą w nich udział.

– We wszystkich swoich publikacjach: książkach, artykułach na blogu czy w innych treściach, Anna zaleca indywidualne podejście czy konsultacje z lekarzem specjalistą przed podjęciem wszelakiej aktywności fizycznej.  Każdy organizm może zareagować inaczej na sugerowane ćwiczenia. – powiedział menadżer Ani Lewandowskiej – Jakub Zajdel w „Na Żywo”.

Robaki w batonach Lewandowskiej i kłótnia na boisku

Nie był to jednak pierwszy atak w stronę żony Lewandowskiego oraz jej działalność. W listopadzie 2017 roku, pewna internautka zamieściła zdjęcie batonika, który produkowany jest przez Ani firmę, a w którym znajdowała się larwa mola spożywczego. Przedsiębiorstwo trenerki, które wypuściło na rynek całą serię zdrowych przekąsek, została mocno zagrożone.

Larwy w batonach Lewandowskiej
Screen | Facebook.com

Na szczęście w trudnych chwilach Ania może liczyć na wsparcie swojego męża, który zawsze wykazuje się ogromnym opanowaniem, nawet w kryzysowych sytuacjach. Jednak nawet jemu czasem puszczają nerwy i na treningu w swoim klubie Bayern Monachium, wdał się w słowną pyskówkę ze swoim kolegą z boiska. Zachowanie Lewandowskiego bardzo zaskoczyło całą drużynę i było mocno komentowane w mediach.

Czy piłkarz i trenerka odzyskają spokój?

Ania po wydarzeniach, które ostatnio miały miejsce i z pewnością ją dotknęły, postanowiła na swoim blogu zamieścić wpis, w którym wyznaje, że nawet w trudnych chwilach stara się nie załamywać.

Pozwoliłam sobie popełniać błędy. Przestałam wymagać od siebie niemożliwego perfekcjonizmu – napisała trenerka.

Zaznaczyła również, że nie lubi odnosić porażek, ale i jej się to zdarza.

Czasem w biznesie, gdy jakiś pomysł nie wypali. Czasem, w domu, gdy się zdenerwuję. Czasem, pisząc na blogu, gdy popełnię błąd lub coś przeoczę. Jednak staram się, by ten błąd nie powtórzył się więcej i myślę sobie: „Anka, wyluzuj, jest OK, wszystkim się zdarza” – podsumowała swój wpis.

Po kilku dniach Ania zdobyła tytuł najbardziej wpływowej kobiety w konkursie „Sukces Pisany Szminką”. Z pewnością jest to dowodem, że fani Lewandowskiej pozostają jej wierni i nadal ją kochają.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Anna Lewandowska kusi SEKSOWNĄ bielizną [FOTO]
  2. Brutalnie zakpili sobie z Lewandowskiej w DDTVN! Nie zrozumiała żartu
  3. Anna Lewandowska pobiła rekord! Ewa Chodakowska patrzy z zazdrością

Źródło: pomponik.pl

 

 

 

 

 

ładowanie...

Zobacz również