Media obiegła przykra wiadomość o śmierci popularnego autora tekstów i członka zespołu Senseless Things – Marka Kedsa. Muzyk przez wiele lat swojej kariery wydał wiele albumów, które cieszyły się uznaniem w niejednym kraju. Informację o jego śmierci podał kolega z zespołu. Miał 50 lat, przyczyna zgonu nie została podana.

Wieść o śmierci Marka Kedsa w piorunującym tempie obiegła światowe media. Muzyk, którego specjalizacją była gra na gitarze, pisanie tekstów muzycznych oraz wokal jest opłakiwany nie tylko przez członków rodziny, ale także przez wszystkich wiernych mu fanów.

Nie żyje wybitny muzyk Mark Keds

50-letni artysta znany był z takich zespołów jak Senseless Things, czy The Wildhearts. Kolega z pierwszego z wymienionych kapel, Ben Harding, potwierdził tę wiadomość za pośrednictwem Facebooka. Okazuje się, że artysta od dłuższego czasu zmagał się z nałogiem narkotykowym, o czym Harding wspomniał w swojej wypowiedzi.

Z najcięższym z serc musimy wam powiedzieć, że niestety nie ma już z nami Marka – naszego wokalisty, przyjaciela i głównego twórcy piosenek […] Nie jest tajemnicą, że przez długi czas zmagał się z narkomanią i dość chaotycznym stylem życia, a jego zdrowie przez lata znacznie ucierpiało z tego powodu – napisał na swoim Facebooku kolega Marka Redsa.

Dodatkowo w swoim oświadczeniu została podana informacja, iż artysta zmarł we wczesnych godzinach porannych, 11 stycznia w swoim domu. Ben Harding dodawał, że jego nałóg niejednokrotnie sprawiał kłopoty w działalności założonego wspólnie zespołu, jednak będą o nim pamiętać, jak o prawdziwym przyjacielu i wspaniałym kompanie.

Jego największym talentem było odkrywanie codziennych p********** chwil i absolutnej, nieograniczonej radości z relacji jeden na jeden; miłości, pożądania, straty, złości, żalu i ekstazy zwyczajności. Ten szczególny talent pozostał niezachwiany – dodawał Harding.

Kim był Mark Reds?

Mark Reds był 50-letnim Brytyjskim muzykiem, który przez wiele lat poświęcał się ciężkiej pracy nad wydawaniem jak największej ilości albumów muzycznych, wraz z kolegami z zespołów, które reprezentował. Mało osób o tym wie, ale tak naprawdę nazywał się Mark Myers.

Mark Reds miał prawdziwą pasję do muzyki. Jak twierdzą koledzy z jego zespołu, potrafił wszystko dopinać na ostatni guzik, począwszy od pisania tekstów, skończywszy na planowaniu koncertów.

W Senseless Things często przygotowywał trzy nowe piosenki na próbę i wrzucał je na następny koncert, zwykle następnego wieczoru. Przeniósł ten talent poprzez Jolt, Lams, Trip Fontaine i, ostatnio, Deadcuts – z których wszyscy będą odczuwać jego stratę co najmniej tak samo jak my teraz – napisał Ben Harding.

Niestety to nie jedyna smutna informacja, którą dzisiaj podajemy. Niedawno pożegnaliśmy także bardzo wybitną aktorkę Julie Strain. Więcej na ten temat przeczytacie >tutaj<.

Zobacz zdjęcie:

muzyk
fot. twitter.com/ShelleyStorer

Zmarł jeden z członków zespołu Senseless Things, Mark Reds (drugi od lewej). Miał 50 lat.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Źródło: dailymail.co.uk, muzyka.interia.pl

Redaktor w Lelum.pl. Absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pracował dla Radia Centrum w Lublinie oraz portalu sportowego iGol.pl. Pasjonat sportu, w szczególności piłki nożnej, hip-hopu i dobrego kina. W wolnych chwilach pisze wiersze i teksty muzyczne. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl