Tragedia, do jakiej doszło w Katowicach w sobotę, kiedy kierowca autobusu wjechał w tłum ludzi i zabił młodą dziewczynę, wstrząsnęła opinią publiczną. Szczególne kontrowersje dotyczą grupy osób, która na chwilę przed wypadkiem awanturowała się tuż przed maską pojazdu. Policja ogłosiła, że rozpocznie śledztwo w tej sprawie.

Śmierć dziewiętnastoletniej Barbary Sz., matki, partnerki i ukochanej córki, poruszyła Polaków. Tym bardziej że okoliczności wypadku są wciąż bardzo niejasne. Co wydarzyło się na chwilę przed tragicznym wypadkiem?

Prokuratura w Katowicach wszczyna nowe śledztwo

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Nagrania z miejsca zdarzenia wyraźnie pokazują, że zanim doszło do wypadku, tuż przed autobusem miejskim wywiązała się bójka. Grupa osób krzyczała i szarpała się, potencjalnie zagrażając kierowcy miejskiego autobusu. Prokuratura zdecydowała, że rozpocznie oddzielne, nowe śledztwo, by wyjaśnić, kto rozpoczął pechową szarpaninę.

Trwa już postępowanie wobec samego kierującego pojazdem – usłyszał on zarzut zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa wobec dwóch innych osób. Sam sprawca wypadku tłumaczy się, że bał się o swoje życie i postanowił uciekać przed rozjuszonym tłumem, tłoczącym się przed autobusem.

Kiedy autobus ruszył, Barbara Sz. została wciągnięta pod koła, kiedy próbowała uspokoić awanturujących się ludzi. Zginęła na miejscu.

Źródło: o2.pl

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Kilka wskazówek, aby wyglądać doskonale na zdjęciach z wakacji
  2. Wiśniewski kompletnie łysy. Internauci zbierają szczęki z podłogi na jego widok
  3. Córka poinformowała o nagłej śmierci. Artysta zmarł we śnie