Wykładowcy, nauczyciele i ich teksty potrafią przejść do historii. Jedni są zabawni do łez, inni zaś powinni ugryźć się w język. Niestety, ale kultura na największych Uniwersytetach i najlepszych liceach w naszym kraju kuleje. Niektórzy wykładowcy pozwalają sobie na naprawdę dużo…

Na licznych forach i czatach internetowych możemy znaleźć setki komentarzy dot. skandalicznych tekstów, jakie potrafią paść w stronę studentów i uczniów. To niewiarygodne, że rzadko kiedy wyciągane są konsekwencje, za chamskie i nietaktowne teksty, które niejedno kortonie uderzają w godność adresatów. W naszym zestawieniu znajdą się również, te zabawne, które bez wątpienia wywołały lawinę śmiechu.

Przeczytajcie subiektywne zestawienie i koniecznie dajcie znać, co o tym myślicie!

Najgorsze teksty nauczycieli 

Pani jest intelektualną dziewicą, powinna pani zgwałcić kilku klasyków!

– Mężczyźni od zawsze chodzili na polowania, a kobiety siedziały w kuchni.

– Proszę Pani, proszę nie zabijać swoich marzeń. Proszę znaleźć sobie wyrozumiałego realistę, u boku, którego będzie pani się codziennie budzić. 

– Powściągliwość bez wątpienia jest zaletą. W przypadku wydawania pieniędzy męża, a nie robienia projektu…

– Otwórzcie okna w sali bo robi się porno.

– W przyrodzie i podatkach nic nie ginie.

– Małe jest piękne, ale.. i tu panie powinny wiedzieć.. duże skuteczne.

– Przyszedł raz do mnie student na konsultacje. Chłop 2 na 2 metry, szczęka jak koparka, myślałem, że to moje ostatnie konsultacje w życiu są. On nawet nie wiedział, że za sam wygląd miał już zaliczone.

–  Pani sekretarka wie, gdzie jesteśmy, portier też. Jeśli ktoś się spóźni i nas nie znajdzie, to znaczy, że jest mało inteligentny i nie powinien studiować.

–  Twoje oczy wyrażają tęsknotę za mózgiem.

–  Ach, gdzieś tu na sali powinna być ekspertka (chodziło o dziewczynę w ciąży). Jest pani? Właściwie mogłabym pani dać zaliczenie, bo już pani zaliczyła praktykę.

–  Panowie, nie chcę was martwić, ale zaczęliśmy kopać dziurę w dnie.

–  Nigdy nie rozumiałem, dlaczego nadali tak szlachetną nazwę tak okrutnemu trunkowi! Przecież po nim głowa pęka jak dojrzała dynia!

– Kiedyś byłem w Toruniu… Środkiem ulicy biegał dziad. Z otwartym rozporkiem. I z okrzykiem na ustach: „Ludzie! Patrzcie, wychodzi!”

– Bardzo lubimy Łokietka… był taki mały, a z takim wielkim mieczem biegał… kogoś nam dzisiaj przypomina… Ale był złym zarządcą.

Nie można w to uwierzyć

– Proszę, aby w tym samym czasie co ja mówiły maksymalnie trzy osoby, w tym jedna może krzyczeć.

– Na egzaminie w terminie zerowym chcę widzieć wyłącznie inteligentnych mężczyzn i piękne kobiety.

– Wy jesteście biologicznymi półanalfabetami u progu licencjatu

– Potrzebuję pomocy, poproszę mężczyznę albo inną osobę.

– Chcecie wykład?
– Nie!!!
– Hmmm… To nie.
Wyjął klucz i poszedł do pokoju.

–  Proszę pana, przecież to jest zadanie na poziomie rozszerzonego przedszkola.

–  Są takie rzeczowniki, które nie mają żeńskiego odpowiednika. Na przykład przechodzień. Przykro mi bardzo, ale przechodzieńka nie przejdzie.

– Proszę wymienić potrzeby społeczeństwa XIX wieku..tylko proszę nie zaczynać od swoich, czyli od seksu.

– Panie, długo Pan będziesz ściągał tą gumę?! Litości… Chyba Pan dawno nie miał kontaktu z kobietą.

– (Wykładowca, po kichnięciu) W moim wieku, przy kichaniu można się rozpaść.

–  Proszę państwa, proszę pochować ściągi! Piszecie tylko z głowy ( i na głos, niby do siebie) – czyli z niczego… 

– Jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś po tych studiach znalazł pracę.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Mrozy wracają do Polski. Będzie nawet -16 stopni. Sprawdź gdzie i kiedy
  2. Wrzucili szczeniaka do kosza i poszli dalej. Pomóż ich znaleźć
  3. Rydzyk zachwycony, fanów zamurowało. Doda właśnie ogłosiła, że…

źródło: facebook/najlepsze teksty nauczycieli i wykładowców, papilot.pl