Nie żyje David Longdon, brytyjski muzyk, członek zespołu Big Bit Train. Mężczyzna zmarł w wyniku obrażeń, odniesionych wypadku. Miał 56 lat. O jego śmierci poinformowali bliscy artysty.

Członkowie zespołu Big Big Train poinformowali, że muzyk zmarł w szpitalu w Nottingham, po wypadku, jaki miał w piątkowy ranek. Świat muzyczny jest wstrząśnięty tą nagłą śmiercią.

Nie żyje David Longdon – śmiertelny wypadek muzyka

W żałobie są nie tylko koledzy z zespołu i fani artysty, ale przede wszystkim rodzina. Sarah Ewing, partnerka Davida Longdona, napisała:

– David i ja byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, partnerami i bratnimi duszami, jestem całkowicie zdruzgotana jego stratą. Był wspaniałą osobą i jestem szczęśliwa, że go poznałam i pokochałam.

Greg Spawton, członek zespołu Big Big Train, podał więcej szczegółów na temat okoliczności śmierci Longdona:

– To niewyobrażalnie okrutne, że dziwactwo losu we wczesnych godzinach wczorajszego ranka pozbawiło go i jego bliskich szczęśliwej przyszłości razem i wszystkich możliwości, zarówno osobistych, jak i muzycznych.

Dokładne okoliczności i przyczyny wypadku na razie nie są znane. Longdon był wokalistą i multiinstrumentalistą (grał m.in. na flecie, gitarze i instrumentach klawiszowych). Do Big Bit Train wstąpił w 2009 roku.

W 2004 roku wydał solowy album „Wild River”. Współpracował z takimi sławami, jak The Tangent, Louis Phillipp i Dave Kerzner. Pracował ostatnio nad kolejną solową płytą.

Źródło: muzyka.interia.pl

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Internautka wspomina przypadkowe spotkanie z Kamilem Durczokiem
  2. Oświadczenie szpitala po śmierci Kamila Durczoka. Podano przyczynę śmierci
  3. Na co chorował Kamil Durczok? Dziennikarz lata temu poznał przykrą diagnozę