W ciągu ostatnich lat media z niepokojem spoglądały na szanowanego artystę. Niedawno Stan Borys podzielił się osobistą tragedią, było mu bardzo ciężko. Na szczęście szybko znalazł ukojenie. W jego rodzinie pojawił się nowy członek, wnosząc szczęście do domowego zacisza.

81-letni Stan Borys w ostatnich latach przeszedł wiele trudnych momentów. W 2019 roku media obiegła zaskakująca wieść — szanowany artysta trafił do szpitala po tym, jak dostał udaru. Zaledwie wrócił do zdrowia, a już na horyzoncie pojawiła się perspektywa poważnej operacji oczu.

Muzyk musiał przejść rehabilitację. Niestety, nawet podczas dochodzenia do zdrowia ani on, ani jego żona nie zaznali spokoju. Jakiś czas temu opisywaliśmy, że zostali napadnięci przez innych pacjentów. Osłabiony, zmagający się z paraliżem wokalista był bezradny.

Stan Borys przeszedł osobistą tragedię. Teraz w jego życiu pojawiło się szczęście

Stan Borys stoi na czele licznej i wspaniałej rodziny, a we wszystkich trudach nieustannie wspiera go żona, Anna Maleady. To właśnie ona informowała media o stanie zdrowia artysty. Teraz małżeństwo musiało jednak sprostać kolejnemu, osobistemu smutkowi.

Na początku czerwca muzyk poinformował, że odszedł wieloletni przyjaciel rodziny, ukochany piesek rasy shitzu, Markiz, który wiernie trwał u boku gwiazdora, zwłaszcza po udarze. Kilka lat wcześniej odeszła także druga pupilka, Julcia.

– Po długiej walce zdecydowaliśmy się ulżyć mu w cierpieniach, aby przeszedł na drugą stronę tęczy. Odszedł tam, gdzie nie czuje bólu i trudnych zmagań z chorobą, która nie pozwalała mu na godną egzystencję – mogliśmy przeczytać w pożegnalnym poście na Facebooku.

Mimo cierpienia, Stan Borys postanowił zapełnić pustkę po swoich przyjaciołach. Wraz z żoną wziął pod opiekę 12-tygodniowego Apolla. Piesek przeszedł już swoją pierwszą wizytę u weterynarza i nie ma wątpliwości, że stanie się kolejnym oczkiem w głowie artysty.

– Apollo jest wynikiem reinkarnacji Julki i Markiza. Jest piękny, dlatego nazwałem go Apollo. Obecnie szaleje za Anią, ale mnie też toleruje. Bardzo szybko rośnie. Jest kochany. Pod spojrzeniem jego czarnych oczu topnieją wszystkie lody. A najważniejsze, że zachowuje się jak mężczyzna – stwierdził muzyk w wywiadzie dla „Super Expresu”, zaś jego partnerka podsumowała:

Pustka po obu pieskach, Julce i Markizie, była nie do zniesienia. Uczucia odejścia bliskiego członka rodziny nic tak naprawdę nie może zastąpić, jednak przyjęcie kolejnego członka rodziny wywołuje radość.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Małgorzata Tomaszewska o postawie Marty Manowskiej po śmierci Krzysztofa Pachuckiego z „Rolnik szuka żony”
  2. Katarzyna Dowbor zaczyna dzień od nietypowej czynności. Codziennie musi wstawać o świcie
  3. Ewa Szykulska przerywa milczenie ws. swojego stanu. Co dzieje się za zamkniętymi drzwiami?


Źródło: Pomponik, Super Express

Redaktorka Lelum.pl i absolwentka Kultury Japonii PJATK w Warszawie. Koneserka horrorów i filmów klasy B., a ponadto wielka miłośniczka zwierząt. Lubi być tam, gdzie coś się dzieje, choć niekoniecznie w centrum uwagi. Zaczytana w reportażach podróżniczych, zwłaszcza z dalekiej Azji, uwielbia dzielić się ciekawostkami ze świata. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl