Ślub to jedno z najważniejszych i jednocześnie największych wydarzeń w życiu człowieka. To decyzja, która wpływa na dalsze losy nie tylko młodej pary, ale także jej bliskich. Niestety jak się okazuje, ślub może stać się też okazją do kłótni i rozpadu rodziny. Przekonał się o tym pewien ojczym. 

Relacje z partnerami rodziców nie zawsze są łatwe zarówno dla jednej jak i drugiej strony. Dzieci mogą traktować potencjalną macochę lub ojczyma z dużym dystansem, nieufnością i przede wszystkim żalem. Natomiast nadmierne starania ze strony przybranych rodziców mogą nie przynieść zbyt dobrych rezultatów. Jak zwykle, w każdej relacji podstawą okazuje się szacunek. 

Ojczym miał zapłacić za ślub przybranej córki 

Pewien ojczym na forum internetowym Reddit podzielił się swoją niezwykle skomplikowaną i bolesną historią związaną ze ślubem córki swojej partnerki. W długim wpisie opowiedział o relacjach, jakie łączyły go z obiema kobietami. Przyznał, że już od dłuższego czasu nie czuł się szanowany zwłaszcza przez swoją przyszywaną córkę. 

Jak przyznał, od kiedy związał się ze swoją dziewczyną, zastępował jej córce ojca. Płacił za jej studia, wcześniej kupił jej też samochód. Jej utrzymanie należało do jego obowiązków. Niestety, jak podkreślał, za każdym razem, gdy jego przyszywana córka miała okazję zobaczyć się ze swoim biologicznym ojcem, była dla niego o wiele milsza i wdzięczna – mimo że zazwyczaj pojawiał się tylko na chwile, nie płacąc przy tym alimentów i nie pomagając jej w żaden sposób. Po każdej złamanej obietnicy przez ojca dziewczyna bardzo cierpiała. 

Gdy skończyła studia, razem ze swoim chłopakiem zaczęli planować ślub. Jak można się domyślić, to ojczym miał wziąć odpowiedzialność za sfinansowanie całej ceremonii. Wtedy sytuacja zaczęła być coraz bardziej podejrzana. 

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

 

Matka wraz z córką postanowiły zaprosić na wesele około 250 gości. Ojczym poprosił je, by mogły przewidzieć miejsce również dla jego bliskich. Planował zaprosić 20 osób. Kobiety bez wahania zgodziły się. Niestety wkrótce prawda wyszła na jaw. Pasierbica jedynie poinformowała listownie bliskich swojego ojczyma o zbliżającym się ślubie. Forma tych wiadomości nie była jednak zaproszeniem. Tak oto ojczym dowiedział się, że bliskie mu osoby zostały przez jego partnerkę i przybraną córkę zlekceważone. 

Odejście z rodziny

Byłem wściekły, ale tak naprawdę niewiele się dało zrobić, bo ważne osoby w moim życiu zostały już obrażone. Moja dziewczyna stwierdziła, że „jeśli ktoś nie potwierdzi przybycia, to będę w stanie wcisnąć kilka osób”. Wydaje mi się jednak, że powiedzieć coś takiego, to jak dać komuś w twarz – stwierdził mężczyzna w swoim emocjonalnym wpisie. 

Następnego dnia, w niedzielę, odbywała się kolacja z rodzicami narzeczonego córki oraz jej prawdziwym tatą. W czasie spotkania ojczym czuł się jeszcze bardziej poniżony. Jak się dowiedział, biologiczny ojciec jego pasierbicy miał poprowadzić ją do ołtarza. Wszyscy goście byli zachwyceni z wyjątkiem ojczyma: 

Kiedy upewniłem się, że będę w stanie mówić, wstałem z krzesła i powiedziałem, że chciałbym wznieść toast. […] W tym momencie swojego życia czuję, że mam wobec państwa młodych dług wdzięczności. Otworzyli mi bowiem oczy na coś niezwykle ważnego. Pokazali mi, że moja pozycja w tej rodzinie nie jest taka, jak mi się wydawało. Dotychczas myślałem bowiem, że jestem głową tej rodziny i jej opiekunem, który cieszy się szacunkiem jej członków i którego prosi się o pomoc, kiedy jest ona konieczna. Zamiast tego okazało się jednak, że jestem postrzegany jako bankomat, który jest dobry do wypłacania gotówki i niczego więcej. Jako, że zostałem zastąpiony jako gospodarz zarówno na zaproszeniach, jak i podczas ceremonii, zrzekam się moich finansowych obowiązków, na rzecz mojego następcy – Prawdziwego Taty. Wznieśmy więc toast za młodą parę i drogę, którą wybrali […] Wszyscy możecie wyjśćnapisał o swoim wystąpieniu rozczarowany ojczym. 

Z tego, co dodał w kolejnym wpisie rozgniewany ojczym, jego partnerka razem ze swoją córką wyprowadziły się do narzeczonego dziewczyny. Jak podsumował to mężczyzna, teraz próbują nakłonić rodzinę chłopaka, by pomogła sfinansować wesele. Czy tak powinno się traktować drugą osobę w związku? Czy tak powinno się odnosić do swojego ojczyma? Z pewnością nie. Jednak czasem takie historie się zdarzają. Czy wy również uważacie, że ojczym postąpił słusznie? 

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Źródło: Pl.newsner.com, Reddit.com 

Poprzedni artykułRMF FM podało, że rząd zgodzi się na powrót dzieci do szkół, jeśli spełnione zostaną 2 warunki
Następny artykułPolki i Polacy mają miesiąc na rejestrację auta. Za niedotrzymanie terminu grozi 1000 zł kary