Ewa Krawczyk miała w ostatnim czasie sporo na głowie ze względu na ciągle rozwojową sprawę podziału majątku po jej mężu, a na domiar złego teraz musi jeszcze walczyć o jego wizerunek.

Ten został bowiem bezprawnie użyty przez antyszczepionkowców, którzy zorganizowali swój marsz w Poznaniu.

Ewa Krawczyk apeluje w sprawie męża

Na wspomnianym wyżej wydarzeniu demonstrujący decydowali się na drastyczne środki przekazu. Paradowali z trumnami, a także transparentami, na których widniały wizerunki nagle zmarłych osób. Antyszczepionkowcy uznali bowiem, że wszyscy ci ludzie stracili życie ze względu na szczepionkę. Wśród nich znalazł się także Krzysztof Krawczyk.

W związku z tym wdowa zdecydowała się opublikować specjalne oświadczenie na łamach Super Expressu, w którym zaapelowała do wszystkich, by nie używali wizerunku jej męża w żadnych celach propagandowych, a jedynie wspominali go, śpiewając jego piosenki.

Wytłumaczyła przy tym, że jej mąż na pewno nie zmarł przez szczepionkę. Kilka tygodni przed śmiercią przeszedł koronawirusa, który do spółki z licznymi chorobami współistniejącymi, na które piosenkarz cierpiał od kilkudziesięciu lat, wyniszczył kompletnie jego organizm. Nie szczepionka jest więc powodem, przez który wokalisty już dziś z nami nie ma.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Mało tego, Ewa Krawczyk przyznała również, że ze względu na swoje choroby Krzysztof był wielkim zwolennikiem różnych, medycznych innowacji, w związku z czym antyszczepionkowców miał określać mianem oszołomów. Tym bardziej nie chciałby więc być z nimi utożsamiany. Tylko czy demonstrujący wezmą to sobie do serca przy okazji kolejnego marszu?

Zobacz nagranie:

 

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Pokazali, jak Wellman wtula się w Prokopa. Ludzie płaczą ze śmiechu przez jeden szczegół
  2. Widzowie oniemieli. Niesłychane, co w „Pytaniu na śniadanie” ujawniła Ela z „Rolnik szuka żony”
  3. Wstrząsający komunikat na profilu Krystyny Jandy. „Straciłam wszelki sens”