Dzisiaj w Borowcach odbyły się uroczystości pogrzebowe ofiar Jacka Jaworka. Bliscy zamordowanych pożegnali zmarłą tragicznie Justynę, Janusza i Jakuba. Ksiądz prowadzący mszę poruszył żałobników swoimi słowami.

  • Biskup podczas pogrzebu zwrócił się do żałobników z ważnym apelem
  • Trwają poszukiwania oskarżonego o morderstwo swojej rodziny, Jacka Jaworka
  • Dzisiaj odbył się pogrzeb tragicznie zmarłych rodziców i dziecka
  • Na uroczystościach pojawiły się tłumy żałobników

We wtorek, 20 lipca bliscy zamordowanych ofiar Jacka Jaworka mogli się z nimi pożegnać po raz ostatni. Ksiądz prowadzący pogrzeb w poruszający sposób wspomniał tragicznie zmarłą rodzinę. 

Biskup postanowił też wystosować bardzo ważny apel do żałobników. Powiedział zgromadzonym, żeby rozwikłanie zagadki mordu pozostawić odpowiednim służbom, które pracują nad tą sprawą i nie działać na własną rękę.

– Szczególnie ważne jest, byśmy zostawili na boku swoje osobiste urazy, osądy,oceny. Musimy stanąć w kościele z pytaniem – jak to wszystko zrozumieć, żeby żyć dalej? Jak to zrobić, żeby dalej kochać, dalej wierzyć, dalej spokojnie żyć? – powiedział duchowny.

Pogrzeb ofiar Jacka Jaworka

W ostatnich dniach cała Polska żyje sprawą morderstwa dokonanego przez Jacka Jaworka. Mężczyzna wciąż ukrywa się przed policją, w poszukiwania zaangażowane są służby z trzech różnych województw. Jest poszukiwany za zamordowanie swojego brata, bratowej i bratanka.

Do zbrodni doszło 10 lipca w domu rodziny w Borowcach. Trzy osoby zostały zamordowane przez postrzelenie, jedynie 13-letni syn przeżył masakrę. Na jaw wyszły informacje, że Jaworek miał być skonfliktowany z bratem z powodu podziału rodzinnego domu.

We wtorek 20 lipca w Borowcach odbyły się uroczystości pogrzebowe według obrządku katolickiego. Bliscy pomordowanych jednego dnia pożegnali Janusza, Justynę i Jakuba, mają także zostać wspólnie pochowani. W uroczystości brało udział około 300 żałobników, kościół był wypełniony po brzegi.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Poruszające słowa księdza na pogrzebie

Biskup prowadzący pogrzeb we wzruszający sposób pożegnał zmarłych tragicznie. Wspomniał, że rodzina planowała wspólne wakacje, a spotkała ich zupełnie inna droga. Wyraził także żal nad tym, że społeczność nie zareagowała wcześniej na niepokojące sygnały z domu rodziny.

– To był zwyczajny dom. Taki właśnie dom stworzyli Janusz i Justyna. Oboje urodzili się tego samego dnia. Tego samego dnia także odeszli do Królestwa Niebieskiego – zauważył w emocjach ksiądz prowadzący mszę pogrzebową.

Duchowny wspomniał, że rodzina należała do kościoła katolickiego. Przyznał, że kierowali się dobrymi wartościami, zaś do ich śmierci doprowadziło ich niezrozumiałe odwrócenie. Wyznał, że szczerze wierzy, że są wybrańcami Boga. Pożegnał ich słowami „do zobaczenia w niebie”.

Źródło: Super Express

Artykuły polecane przez redakcję Lelum: