Policja w Gdańsku zatrzymała poszukiwanego od dawna mężczyznę. Miał on przekroczyć znacznie prędkość, dzięki czemu służbom udało się go odnaleźć. Poszukiwany jednak do ostatnich chwil próbował uniknąć kary.

  • Gdańska policja zatrzymała na drodze kierowcę, który znacznie przekroczył prędkość
  • Mężczyzna zamienił się miejscami z żoną, z którą podróżował
  • Okazało się, że jest poszukiwany i ma zakaz prowadzenia pojazdów

Nietypowa interwencja policji miała miejsce w miniony weekend w Gdańsku. Patrol zatrzymał poszukiwanego kierowcę, po przekroczeniu przez niego prędkości. Okazuje się, że próbował on uniknąć odpowiedzialności i chciał zrzucić winę na swoją żonę.

Poszukiwany kierowca próbował uniknąć kary

Ostatnie dni obfitują w niepokojące doniesienia z polskich dróg. Wciąż dające się we znaki gorące temperatury oraz natłok turystów podróżujących samochodami sprawiają, że o tej porze jest wyjątkowo łatwo o wypadek.

W Gdańsku jednak policja miała do czynienia z wyjątkowo nietypową sytuacją. Patrol miał zająć się sprawą kierowcy Renault, który o 20 km/h przekroczył prędkość w miejscu, gdzie dozwolona była do 50 km/h. Nikt się nie spodziewał, że rutynowe zatrzymanie przyniesie tyle emocji.

Kiedy policjanci dokonali zatrzymania, na miejscu kierowcy siedziała kobieta, a mężczyzną na miejscu pasażera. Jednak policjanci zauważyli, że w momencie przekroczenia prędkości kierowcą był mężczyzna. Zamienił się on miejscami z żoną, by uniknąć odpowiedzialności. Później miało wyjść na jaw, jaki miał ku temu powód.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Odnaleziony poszukiwany mężczyzna

Okazało się, że pochodzący z Łodzi 28-latek już wcześniej miał problemy z prawem. Po sprawdzeniu danych w policyjnych rejestrach, wyszło na jaw, że miał on dożywotni zakaz kierowania pojazdem.

Dodatkowo na swoim koncie miał nieodbytą roczną karę pozbawienia wolności, za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Z tego powodu był poszukiwany przez policję.

Policjanci wystawili mężczyźnie mandat, po czym przewieźli go na komisariat, gdzie został przesłuchany. Trafił później do zakładu karnego. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Źródło: Moto3m