18 stycznia Franciszek Pieczka skończył 94 lata, i mimo, że cieszy się zasłużoną emeryturą, nadal pozostaje aktywny artystycznie. Prawdziwa legenda polskiego kina i jeden z niezapomnianych głosów w kraju zamieszkał na obrzeżach Warszawy. Przyznaje, że trafił w niezwykle troskliwe ręce. 

Od Czepca w „Weselu” i słynnego „Jańcia Wodnika”, poprzez Świętego Piotra w „Quo Vadis”, aż po kultowego Gustlika Jelenia w „Czterech pancernych…” i Stacha Japycza w „Ranczu” — chyba nie ma osoby w Polsce, która nie znałaby tego ciepłego głosu i nie widziała choć jednej z ponad stu ról.

Franciszek Pieczka przez ponad 60. lat aktywności zawodowej wcielił się w niezliczoną ilość postaci, a ostatnią zagrał zaledwie 5 lat temu, w dramacie „Syn Królowej Śniegu”. Dla wielu osób pozostał jednak niespotykanie silnym czołgistą, zaś dla młodszych widzów — sympatycznym kamratem z ławeczki w Wilkowyjach.

Franciszek Pieczka zamieszkał pod Warszawą. Poruszające, kto opiekuje się legendarnym artystą

W sieci nie brakuje wywiadów, w których serialowy „Gustlik” opowiada nie tylko o swojej karierze i młodości, ale także zdradza, jak obecnie wygląda jego życie. Aktor, mimo że od wielu lat cieszy się emeryturą, nadal pozostaje aktywny, udzielając się w słuchowiskach i kampaniach.

Choć Franciszek Pieczka pochodzi ze Śląska, większość jego życia i kariery związana była z Warszawą, gdzie zamieszkał wraz z żoną, Henryką. Po jej śmierci w 2004 roku zamieszkał w Falenicy. Na szczęście nie grozi mu samotność — cieszy się bowiem towarzystwem najbliższej rodziny.

Artysta doczekał się dwójki dzieci — Ilony i Piotra. Córka ma 65 lat, z kolei jej młodszy brat w tym roku, wspólnie z ojcem, świętował swoje 50. urodziny. To właśnie z nim zamieszkał aktor. Niejednokrotnie opowiadał, że synowa robi mu zakupy i o wszystko dba, zaś w rozmowie z portalem „Tele Tydzień” podkreślił, że znajduje się w wyjątkowo troskliwych rękach.

 – Mieszkam z synem w Falenicy. Mam opiekuńczą synową. Otoczony jestem wnukami. Mam pięcioro wnucząt. Doczekałem się też dwójki prawnuków. Jestem wdzięczny Bogu, że są, bo nie pozwalają mi skapcanieć na stare lata. Zmuszają dziadka do tego, żeby był aktywny. One też zawsze mogą na mnie liczyć. Dzięki temu czuję się potrzebny – zdradził.

Wbrew doniesieniom, jakie od początku roku pojawiają się w mediach, Franciszek Pieczka nie zamierza kończyć kariery. Plotki te zdementował także jego syn. Mając u swojego boku tak czułych i opiekuńczych bliskich, z pewnością można znaleźć w sobie nieskończone pokłady sił.

Franciszek Pieczka
Fot. Piotr Molecki/East News. Warszawa, 04.12.2018. Benefis Barbary Krafftowny
n/z: Franciszek Pieczka

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. „Ranczo”. Cezary Żak ujawnił prawdę o serialu TVP. Bez niego wyglądałby zupełnie inaczej
  2. Iza Małysz wrzuciła zdjęcie i od razu zaczęła przepraszać. Żona skoczka mogła podpaść wielu osobom
  3. Cezary Pazura zdradził, jak naprawdę jest w „Milionerach”. „Pytania są robione pewnym sposobem”

Źródło: kobieta.pl

Redaktorka Lelum.pl i absolwentka Kultury Japonii PJATK w Warszawie. Koneserka horrorów i filmów klasy B., a ponadto wielka miłośniczka zwierząt. Lubi być tam, gdzie coś się dzieje, choć niekoniecznie w centrum uwagi. Zaczytana w reportażach podróżniczych, zwłaszcza z dalekiej Azji, uwielbia dzielić się ciekawostkami ze świata. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl