Szokująca historia z Libiąża. Doszło tam do pożaru w jednym z mieszkań, z którego mężczyznę z psem uratował przechodzący mężczyzna.

Mężczyzna uratowany z pożaru

Media obiegła szokująca historia z Libiąża. Jeden z mieszkańców udał się na popołudniową drzemkę po pracy, gdy w jego mieszkaniu niespodziewanie wybuchł pożar. Obudził go pies, z którym sam przebywał w mieszkaniu.

Ogień się rozprzestrzenił tak, że uniemożliwił mężczyźnie opuszczenie mieszkania. Pozostało mu jedynie wyjście na balkon z psem na rękach i wołanie o pomoc. Na szczęście usłyszał go przechodzący Zbigniew Czernikowski, który akurat wracał do domu.

Górnik od razu ruszył do działania. Szybko wpadł na to, że najłatwiej będzie ściągnąć mężczyznę na niższy balkon. Przedostał się do mieszkania sąsiadów, wszedł na balkon i stanął na balustradzie, która jak wspomina była gorąca od ognia.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Mysłowicki Batman nagrodzony

Udało mu się ściągnąć najpierw psa, a później jego właściciela. Mężczyzna był cały w oparzeniach od pożaru i nie pamięta dokładnie całego zajścia. Został od razu przetransportowany do szpitala, gdzie spędził kilka dni.

W zeszłą sobotę bohaterski górnik spotkał się z mamą poszkodowanego, która nie kryła łez wzruszenia i wdzięczności. Wyznała, że mieszka za granicą i kiedy usłyszała wieści, już przygotowywała się na najgorsze. Bohater spotkał się także z prezydentem Mysłowic, który wraz z radnymi będzie wnioskować o nagrodzenie go medalem przez Andrzeja Dudę.

– Nie czuję się bohaterem. Cieszę się, że chłopak żyje, a mieszkanie szybko się wyremontuje – wyznaje mężczyzna, którego ludzie nazywają Batmanem z Mysłowic.

 

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Kilka wskazówek, aby wyglądać doskonale na zdjęciach z wakacji
  2. Wiśniewski kompletnie łysy. Internauci zbierają szczęki z podłogi na jego widok
  3. Córka poinformowała o nagłej śmierci. Artysta zmarł we śnie

 Źródło: Fakt