Pracownik jednej ze stacji benzynowych odmówił klientowi sprzedaży batonika. Powód jest absurdalny. Dlaczego to zrobił i czy miał do tego prawo? Zachowaniem mężczyzny zbulwersowany jest nie tylko kupujący, ale też internauci! 

Nasz klient nasz pan? Nie tym razem. Absurdalna sytuacja niczym ze starej, polskiej komedii miała miejsce w Olsztynie. Właśnie na tamtejszej stacji paliw Orlen, pracownik odmówił jednemu z klientów sprzedaży batonika. Jak do tego doszło? Mężczyzna powołuje się na rządowe uchwały. 

Pracownik odmówił sprzedaży batonika

Pracownik odmówił sprzedaży batonika klientowi, który odwiedził stację benzynową Orlen po godzinie 22. Kupujący nie krył swojego zdziwienia. Zapewne nie jeden z nas wziąłby zachowanie sprzedawcy za żart. Pracownik jednak był śmiertelnie poważny i koniec końców postawił na swoim, a klient musiał opuścić stację bez swojego ulubionego batonika, oblanego pyszną, mleczną czekoladą. Dlaczego?

Baton z alkoholem 

Zdaniem pracownika stacji Pawełek to baton z alkoholem, a ponieważ w Olsztynie wprowadzono zakaz sprzedaży napojów wyskokowych po godzinie 22, batonik również nie może trafić w niczyje ręce.

Daniel Siatkowski, znany rajdowiec, którego tyczyła się cała sytuacja, postanowił podzielić się tym absurdem na swoim Twitterze. Pod zamieszczonym postem pojawiła się lawina komentarzy, i jak się okazało nie tylko jemu odmówiono sprzedaży Pawełka. Czy pracownik miał do tego prawo? Całą sytuację skomentowała dla portalu Fakt rzeczniczka Urzędu Miasta Olsztyn Marta Bartoszewicz.

– Zapytam przekornie: a czy Orlen ma koncesje na sprzedaż Pawełków? – powiedziała, dodając, że uchwała mówi wyraźnie o zakazie sprzedaży napojów alkoholowych po godzinie 22:00.

Wynika z tego, że pracownik olsztyńskiej stacji nie miał prawa odmówić klientowi sprzedaży batonika. Jak widać, ktoś wziął sobie zakaz zbyt mocno do serca!

ZOBACZ ZDJĘCIA:

pracownik
Screenshot E. Wedel, YouTube

Pracownik stacji paliw odmówił sprzedaży batonika Pawełek, gdyż ten zawiera alkohol. 

pracownik
Arkadiusz Ziolek/ East News

W Olsztynie, tak jak wielu innych miastach, wprowadzono zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 22. Jeden ze sprzedawców wykazał się aż zbytnią nadgorliwością. 

Rozbawiony klient postanowił opisać całe zajście na swoim Twitterze. 

 

ZOBACZ TEŻ:

  1. Pierwsze objawy raka płuc. Nigdy ich nie lekceważ
  2. 20 produktów, które powoli uśmiercają cię każdego dnia. Lista ścina z nóg
  3. Gołąbki według staropolskiego przepisu. Nie znajdziesz go w książkach kucharskich
  4. Ciężarna kobieta poszła na USG. Kiedy ujrzała, co robią bliźniaki w jej brzuchu, odebrało jej mowę
  5. Najpiękniejsze znaki zodiaku. Tylko 3 z nich onieśmielają urodą
  6. Jurorom amerykańskiego Mam Talent opadły szczęki. Polski duet rozwalił

źródło: fakt.pl

Poprzedni artykułSmutny kotek potrzebuje przytulenia. Kto pokocha takiego słodziaka?
Następny artykułTen pies pierwszy raz słyszy płacz dziecka. Jego reakcja jest niesamowita
Redaktorka działu life-style w Lelum.pl. Redaktor, copywriter i stylistka. Pisanie i moda od zawsze były bliskie jej sercu. Na swoim koncie ma publikacje w wielu branżowych portalach oraz czasopismach. Prywatnie miłośniczka Basquita i czarnej kawy.