Beata Kozidrak została ostatnio zatrzymana przez policję za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Teraz prawnik wokalistki Bajmu wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie.

Kozidrak jeszcze niedawno brała udział w niezliczonych koncertach i spotkaniach z fanami. Teraz organizatorzy festiwali odwołują wydarzenia, w których miała brać udział (więcej TUTAJ). Wygląda na to, że to nie jedyne konsekwencje, które spotkają artystkę.

Mecenas Beaty Kozidrak przerywa milczenie

Do tej pory dziennikarze dotarli do informacji, że dzień po zatrzymaniu Kozidrak stawiła się na komendzie, gdzie przyznała się do winy, ale odmówiła składania zeznań.

Teraz prawnik wokalistki Marek Mamiński udzielił wywiadu dla dwutygodnika Party, w którym podał kilka bardzo ważnych informacji – między innymi tę, że Beata Kozidrak wyraża zgodę na publikację jej wizerunku i nazwiska.

Mamiński wyraził też nadzieję, że Kozidrak nie otrzyma kary więzienia, bo w zdarzeniu nie ucierpiała żadna osoba. 

– Teraz czekamy na decyzję prokuratury w zakresie proponowanej kary. W tym przypadku wykluczam zastosowanie kary pozbawienia wolności, bo w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Póki co Beata Kozidrak straciła prawo jazdy. To, co grozi artystce, to – poza karą pozbawienia wolności – zakaz prowadzenia samochodu na 3 lata i grzywna.

Źródło: Party, Jastrząb Post

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

    1. Kilka wskazówek, aby wyglądać doskonale na zdjęciach z wakacji
    2. Opalenizna jak u gwiazd? Znamy na to rewelacyjny sposób
    3. Nie żyje znana polska dziennikarka. Była reanimowana przez godzinę