Przemoc domowa nie jest tematem, o którym mówi się łatwo. Zwłaszcza znani ludzie nie lubią otwierać tych kart swojej historii. Władysław Kozakiewicz po latach postanowił wyznać prawdę dotyczącą swojego dzieciństwa, a zwłaszcza surowego ojca. To, o czym opowiedział mrozi krew w żyłach. 

Przemoc domowa powoli przestaje być tematem tabu. Jednak lata temu świadomość społeczna nie była na tak wysokim poziomie. Wbrew pozorom nawet ci, których znamy i podziwiamy, również padali ofiarami przemocy. Wyznania, którymi się z nami dzielą – nawet po latach – mogą być rodzajem wsparcia dla tych, którzy nie wiedzą jak walczyć z tym problemem. 

Kim jest Władysław Kozakiewicz?

Władysław Kozakiewicz to polski lekkoatleta, mistrz olimpijski w skoku o tyczce 1980 r. Oprócz tego, że bił kolejne rekordy, Polacy zapamiętali Kozakiewicza z innego powodu – dzięki „gestowi Kozakiewicza”. Była to niezwykła oznaka odwagi jak na tamte czasy. Kim jednak był sportowiec pod całą olimpijską otoczką? Dopiero niedawno, po wydaniu swojej autobiografii Nie mówcie mi jak mam żyć, która była motywacją do szczerego wywiadu z Gazetą Wyborczą, świat dowiedział się o tym, co musiał przejść w dzieciństwie przyszyły olimpijczyk. Zanim zawalczył na igrzyskach, najpierw musiał walczyć z ojcem. Przemoc domowa była na porządku dziennym. 

Przemoc domowa była obecna w domu małego Kozakiewicza

To, co opowiedział Kozakiewicz zmroziło krew w żyłach. 

– Bił, abyś poczuł. Brał pas i sprzączką uderzał. Żeby krew poleciała. Jak bił, krew była na ścianach, wszędzie. – opowiada były sportowiec w szczerej rozmowie z dziennikarką Gazety Wyborczej

Trudno wyobrazić sobie, że kilkuletnie dziecko może przechodzić przez takie piekło. Olimpijczyk nie chowa urazy do ojca i szczerze przyznaje, że nie odwiedził jego grobu, a wieść o jego śmierci całej rodzinie przyniosła ulgę. Kozakiewicz przyznaje również w rozmowie, że mimo wszystko jest podobny do swojego ojca – tak, jak on jest uparty i dzięki temu osiągnął sukces w sporcie. Przemoc domowa nie jest czymś, czym ludzie chcą się chwalić, ale dzięki temu, że takie osoby, jak Władysław Kozakiewicz przyznają się do tego, być może innym łatwiej się będzie otworzyć. 

Zobacz zdjęcia Władysława Kozakiewicza:

przemoc domowa
wiadomosci.onet.pl

To właśnie słynny „gest Kozakiewicza”, który pokazał w stronę rosyjskiej publiczności po swoim zwycięskim skoku. 

przemoc domowa
viva.pl

Tak sportowiec wygląda dzisiaj. Jest nauczycielem wf-u w jednej z niemieckich szkół. 

ZOBACZ TEŻ:

  1. Ojciec wszedł do pokoju swojej nastoletniej córki. Dziewczyna nie mogła uwierzyć, co na siebie założył
  2. W wielu krajach panna młoda podczas ślubu staje po lewej stronie. Dlaczego? Powód jest mroczny
  3. Narzeczony zerwał zaręczyny, kiedy zobaczył jej Facebooka. Miał ważny powód
  4. Dagmara z Królowych Życia pochwaliła się swoją nową dietą. Chudnie z dnia na dzień
  5. 30 lat różnicy to dużo? Między Wiktorią a partnerem Tadeuszem jest więcej i nikt w jej szkole o tym nie wie

 

Poprzedni artykułPanna młoda wyrzuciła gości z wesela. Nie mogła znieść tego, jak się zachowują
Następny artykułKotek nie jadł przez tydzień. Gdy mężczyzna dał mu jedzenie, zrobił coś wzruszającego
Redaktorka działu show-biznes w Lelum.pl. Studentka polonistyki marząca o dostaniu się na filmówkę. Matka chomika imieniem Racuch i 13 roślin. W wolnych chwilach lubi jeść makaron oglądając chińskie bajki. Zafascynowana kinem japońskim i start-upami. W przyszłości chciałaby zbawić świat, ewentualnie stworzyć film, który zapamiętacie do końca życia. Do Lelum trafiła z pasji i potrzeby pisania.