Czy Krystian Ochman ma powody do niepokoju? Krzysztof Jackowski podzielił się swoimi odczuciami względem szans reprezentanta Polski na Eurowizji. Jasnowidz nie miał dobrych wiadomości.

Bardzo wiele wróżb jasnowidza z Człuchowa ma charakter ponury i budzący lęk. Także i teraz przekazał przykre wieści.

Jakie szanse ma Krystian Ochman w finale Eurowizji?

Wczoraj okazało się, że muzyk odniósł ogromny sukces – Polsce udało się dostać do finału Eurowizji, który odbędzie się już jutro 14 maja w Turynie. Koncert będzie można oglądać w internecie lub na kanale TVP o godzinie 21:00.

Krzysztof Jackowski nie miał jednak zbyt dobrych przeczuć, dotyczących naszych szans w finale. Podzielił się nimi w rozmowie z gazetą „Fakt”:

Życzę panu Ochmanowi, żeby odniósł sukces, ale jestem co do tego sukcesu pesymistą. On startuje w kiepskiej sytuacji, bo Polska ma kiepskie stosunki z Unią. Choć on ma świetny głos i jest sympatyczny, jego talent nie zda się na wiele – stwierdził.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

To nie wszystko. W równie przedziwny i zaskakujący sposób jasnowidz uzasadnił wcześniej, dlaczego na Eurowizji tak niewielkie szanse ma Ukraina.

Zdaniem Jackowskiego Ukraina nie ma szans w finale, ponieważ zbliża się jesień (mimo że dopiero połowa maja) i „wszyscy będą potrzebowali gazu, a Europa przez ten gaz nie jest jednomyślna”.

Niestety na tym festiwalu kwestia talentu bywa drugorzędna, częściej liczą się uwarunkowania geopolityczne czy trendy – dodaje z goryczą Jackowski.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez OCHMAN (@krystianochman)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Eurovision Song Contest (@eurovision)

Źródło: Fakt

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Katarzyna Cichopek przerwała milczenie. Przejmujący komunikat. „Jest mi ciężko”
  2. Pochodzenie Krystiana Ochmana może zaskoczyć. 22-latek nie urodził się w Polsce
  3. Co naprawdę robią z jedzeniem pokazywanym w „Pytaniu na śniadanie”? Można się zdziwić