Pamiętacie Kazimierę Solejukową z serialu TVP „Ranczo”? Postać grana przez Katarzynę Żak była bardzo lubiana przez telewidzów, a jej wątek należał do jednego z ciekawszych. Niestety, okazuje się, że przy jego konstruowaniu twórcy produkcji popełnili fatalny błąd.

Kazimiera Solejuk, zwana „Solejukową” to żona Macieja Solejuka, słynącego z twardej ręki i uwielbienia do alkoholu. Jest matką siódemki dzieci, a jej pierogi są słynne w całych Wilkowyjach.

„Ranczo”: ile lat miała Solejukowa?

Postać grana przez Katarzynę Żak pojawia się już w pierwszej z dziesięciu serii produkcji. Poznajemy ją jako prostą, skromną kobietę, której życie skupia się na wychowaniu dzieci i znoszeniu humorów męża.

Z każdą kolejną serią jej wątek coraz bardziej ewoluował, stając się jednym z ciekawszych. Okazało się, że Solejukowa ma ogromne zdolności lingwistyczne – opanowała niemiecki, angielski, włoski i francuski.

Talent kulinarny i smykałka do języków sprawiają, że zakłada firmę, po czym wchodzi w spółkę, realizując się na obu tych polach. Nadrabia też braki w wykształceniu, zdając maturę i kończąc studia licencjackie.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Widzów często zastanawiało, ile lat ma Solejukowa. Na świadectwie maturalnym, które widzimy w jednym z odcinków, stoi data 14 maja 1964. Nie zgadza się to jednak z informacjami, które poznajemy na przełomie 3. i 4. serii.

Marianek, najstarszy syn Solejukowej, miał urodzić się, kiedy ta miała 17-19 lat, w okolicach 1982 roku. Jednak w 3. serii chłopak nie ma jeszcze 18 lat, a akcja dzieje się w 2007, z czego wynika, że musiał on urodzić się w okolicach 1990 – zatem jego mama musiała przyjść na świat w 1972, a nie 1964.

Zobacz zdjęcie:

ranczo
Kadr z: „Ranczo”, TVP1

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Czy Małgorzata Tomaszewska jest samotną matką? Odpowiedziała na uszczypliwy komentarz  
  2. Mało kto zauważył, co stało się podczas występu Krystiana Ochmana. Było o włos od kompromitacji  
  3. Bardzo smutne wieści o stanie zdrowia Jana Nowickiego. Dramat rozgrywa się w domowym zaciszu