Przyjęcie komunijne to ogromne wydarzenie zarówno dla rodziców, jak i samego dziecka. Jednak nie można też zapominać o gościach, którzy są również bardzo ważnym elementem całej imprezy. Niestety nie wszyscy wychodzą zadowoleni z tego typu przyjęć.

Pewna internautka o imieniu Renata postanowiła skrytykować przyjęcie komunijne, w którym brała udział. Kobieta była zażenowana zachowaniem rodziców dziecka, które przystępowało do I Komunii Świętej. Wszystko przez to, że zorganizowali przyjęcie w swoim mieszkaniu.

Co prawda obecnie jest to już coraz rzadsze, jednak jeszcze nie tak dawno organizowanie takich imprez w domowym zaciszu było wręcz normą. Mimo to Renata nie kryła swojego niezadowolenia i odradza komukolwiek tego typu przedsięwzięcie.

Przyjęcie komunijne w mieszkaniu

Choć w dzisiejszych czasach coraz częściej chrzciny lub przyjęcia komunijne odbywają się w restauracjach, to jeszcze kilkanaście lat temu normą było organizowanie imprezy we własnym mieszkaniu.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Oczywiście nie jest to tak komfortowe i przysparza dodatkowych kłopotów, jak chociażby przygotowanie wszystkich posiłków, jednak można odnieść wrażenie, że internautka nieco przesadza.

Renata postanowiła opowiedzieć swoją historię za pośrednictwem portalu Papilot. Kobieta nie kryła się ze swoim zażenowaniem, które odczuwała przez całą imprezę, które według niej było po prostu jedną wielką pomyłką.

Utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że takich rzeczy nie można robić w domu. To się nie może udać. Miejsca strasznie mało, wszyscy ściśnięci, ruszać się nie można, duchota, pani domu cały czas w kuchni, dziecko w swoim pokoju i ogólnie słabizna – stwierdziła Renata.

Renata stwierdziła, że nie czuła się jak gość, tylko zbędna osoba, która zabiera innym miejsce. Kobieta narzeka również na fakt, że nie dla wszystkich starczyło miejsca przy stole, czy to, że nie każdy dostał posiłek w tym samym czasie.

Stwierdza nawet, że w takiej sytuacji o wiele lepiej jest się zadłużyć niż skazywać gości na takie traktowanie.

Kuzynka poszła do pokoju z prezentami i tam się dzieci bawiły. Głupio tak jakoś, bo to przecież jej święto. Dlatego szczerze odradzam. Lepiej się nawet zadłużyć i zorganizować to godnie, niż tak byle jak. Wróciłam stamtąd upocona, zmęczona i zwyczajnie zła – dodaje.

Choć kobieta wspomina o swojej kuzynce, to ciężko nie odnieść wrażenia, że z jej wiadomości wynika, że chodzi jej głównie o jej wygodę, a nie to, jak czuła się najważniejsza osoba w tym dniu.

Artykuły polecane przez Redakcję Lelum:

Źródło: Popularne.pl