Rok szkolny, który zacznie się już w przyszłym tygodniu stoi pod znakiem zapytania? Pojawił się pomysł przesunięcia powrotu do szkół uczniów aż o dwa tygodnie. Byłoby to związane z przejściem dzieci i młodzieży na kwarantannę, każde z nich bowiem wraca z różnych części Polski czy Europy z wakacji. Do przypuszczeń odwołał się Minister Edukacji Narodowej, Dariusz Pionktowski.

Rok szkolny zaczyna się już w przyszłym tygodniu. Wielu nauczycieli i rodziców obawia się jednak konsekwencji związanych z taką decyzją, jednocześnie większości osób zależy przecież na tym, by dzieci uczyły się stacjonarnie. Stąd pomysł o przesunięciu o dwa tygodnie początku szkoły, miałoby to zapewnić dzieciom dodatkowe bezpieczeństwo.

Rok szkolny przesunięty o dwa tygodnie?

Według planu dzieci mają wrócić 1 września do szkoły. Nie wszyscy rodzice się z tym zgadzają. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty wystosowało apel do ministra dotyczący umożliwienia etapowego powrotu do szkoły uczniów.

Ten pomysł jest związany z profilaktyką zakażeń koronawirusem. Dzieci wracają bowiem z wakacji, nie wiadomo czy niektóre z nich nie są zakażone. Stowarzyszenie odwołało się w oficjalnym oświadczeniu do badań przeprowadzanych przez naukowców Polskiej Akademii Nauk i Instytutu Biologii Doświadczalnej UW:

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Mówią one wyraźnie, że rozpoczęcie roku szkolnego polegające na beztroskim powrocie wszystkich uczniów do szkół i niezaostrzeniu procedur bezpieczeństwa zaowocuje gwałtownym wzrostem liczby zachorowań. Może dziś sytuacja byłaby lepsza, lecz nie jest – po wakacyjnym rozluźnieniu zasad bezpieczeństwa.

  1. Wiemy, co z rozpoczęciem roku szkolnego. Minister edukacji właśnie powiedział prawdę
  2. Pilne ostrzeżenie sanepidu. Szczególnie zagrożone są dzieci

Minister Edukacji Dariusz Piontkowski zapewnia, że dzieci będą bezpieczne

Dariusz Piontkowski odwołał się do propozycji stowarzyszenia. Minister jest przekonany, że dwutygodniowa kwarantanna dla dzieci wracających z wakacji jest zbędna:

-Nie widać, by była większa grupa uczniów, która wyjeżdżała poza granice naszego kraju, a wypoczynek w kraju był organizowany według podobnych reguł, jak będą funkcjonowały szkoły – wyjaśnił minister podczas konferencji prasowej konferencji w Płonce Kościelnej w województwie podlaskim. 

Minister zapewnia także, że etapowe wracanie do szkoły nie jest żadnym rozwiązaniem:

-Nie mamy także sygnałów z kolonii i obozów, by była tam jakaś fala zachorowań, więc te dzieci nie są zagrożeniem, gdy wrócą do szkoły czy domu. A przecież każde dziecko, każdy nastolatek wychodzi codziennie na ulice, do sklepu, jakichś miejsc kulturalnych i tam równie dobrze może się zarazić – wyjaśnił Dariusz Piontkowski.

Powrót do szkół 1 września pozostaje nadal aktualny. Zgodnie ze słowami ministra szkoły przygotowują specjalne rozwiązania, o których dopiero co poinformowali rodziców. Nie wszyscy są z nich zadowoleni. 

ZOBACZ ZDJĘCIE:

rok szkolny
fot. konferencja prasowa, polsatnews.pl

Dariusz Piontkowski odwiedził szkoły na Podlasiu, by sprawdzić, czy są gotowe na przyjęcie uczniów. Minister zapewnił, że szkoły są przygotowane.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Odłożenie na później powrotu dzieci do szkół. Poznaliśmy konkretną datę, media przekazały właśnie komunikat pochodzący z polskiej miejscowości
  2. Dariusz Piontkowski skomentował ważną kwestię dla wielu nauczycieli i uczniów. Wielu będzie wściekłych
  3. Andrzej Duda podjął decyzję. Polskę obiegła ważna wiadomość
  4. Oficjalnie, Kinga Rusin odchodzi z ”Dzień dobry TVN”. Ujawniła powód
  5. Nagłe oświadczenie ministra edukacji. Dariusz Piontkowski ujawnił prawdę
  6. W piekarniku zrobisz lepszą karkówkę niż na grillu. 1 składnik podkręci jej fenomenalny smak, rodzina będzie zachwycona

Źródło: polsatnews.pl

Redaktorka w Lelum.pl. Studentka kulturoznawstwa na UKSW w Warszawie. Wielbicielka jogi. Codziennie zaczyna poranek od powitania słońca i medytacji. W każdej wolnej chwili czyta książki. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl