Justyna Hołubowicz jest jedną z postaci w programie „Ślub od pierwszego wejrzenia”, która wywołuje największe kontrowersje. Wszystko ze względu na swój mocny język i wypowiedzi, które zdradzały nieprzyjemne fakty z życia męża. Widzowie nie kryli urazy, teraz głos zabrała również psycholożka.

31-letnia uczestniczka programu, mieszkająca w Warszawie nie szczędziła słów dezaprobaty dotyczących swojego męża. W 12 odcinku programu przed kamerami wspomniała o czymś, co nie powinno wyjść na jaw.

Justyna ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia przesadziła”. Psycholożka podsumowała kobietę

Chyba najbardziej wątpliwym momentem w karierze programowej Justyny był ten, w którym zdecydowała się wyjawić tajemnicę swojego męża, dotyczącą pieniędzy.

 On nigdy nie powie przed kamerami, że ma 200 zł na koncie pod koniec miesiąca. […] O takich rzeczach się nie mówi nowej żonie […] Czynsz płaci, kredyt płaci, ale większość jego funduszy idzie na spotkania ze znajomymi. Niby tak oszczędnie próbuje, ale żeby pójść na imprezę i kupić jakiś alkohol lepszy, to już nie jest problem — wygadała się na forum.

Nie powstrzymywała się też od komentarzy w sprawie swoich wątpliwości względem partnera i profitów, które mogłaby przynieść jej ta relacja. Gdy zaś dowiedziała się o jego odwiedzinach, z niechęcią wyraziła swoją opinię.