Sponsoring stał się ostatnio bardzo powszechnym „zawodem” wśród studentek, które nie zawsze mają pieniądze na dostatnie życie. Tym bardziej że obecnie panuje moda chwalenie się wystawnymi kolacjami i egzotycznymi podróżami. Skąd więc rozpoczynając dopiero swoją karierę zawodową wziąć pieniądze na markowe dodatki i wystawne życie? 

Okazuje się, że wiele młodych dziewczyn postanawia sprzedawać swoje towarzystwo mężczyznom, którzy są w stanie zapewnić im to wszystko. Oprócz prezentów, kolacji i podróży, dostają pieniądze na życie i dzięki temu żyją na odpowiednim dla siebie poziomie. Problem pojawia się, kiedy dziewczyna chce zakończyć przygodę i rozpocząć normalne życie. Praca, partner, z którym wiążą swoją przyszłość i planują dzieci – właśnie tu pojawia się problem, a nasza czytelniczka dotkliwie się o tym przekonała.

Sponsoring był jej sposobem na godne życie

Magda w swoim liście napisała, że pochodzi z biednej rodziny. Kiedy wyjechała na studia, by wyrwać się z miasta bez perspektyw, było jej bardzo ciężko. Dorywcze prace ledwo starczały na życie, a o kosmetykach i ubraniach Magda mogła jedynie pomarzyć. Wtedy postanowiła, że znajdzie sponsora. Okazało się, że mężczyzna pojawił się, szybciej niż myślała i jak sama przyznaje, studia były najlepszym okresem w jej życiu. Podróże, drogie prezenty, ubrania od najlepszych projektantów. Koleżanki nie dowierzały, a Magda jednej z nich wyznała prawdę, skąd bierze pieniądze. Była przekonana, że przyjaciółka zachowa tę tajemnicę aż po grób. Prawda okazała się bardziej brutalna.

Magda po studiach porzuciła sponsoring i rozpoczęła normalną pracę jako dermatolog. Zaczęła zarabiać naprawdę duże pieniądze i podjęła decyzję, że otworzy własny gabinet. Podczas jednej z wizyt poznała Marka, z którym po krótkim czasie się związała, a ich życie przypominało bajkę. Była przyjaciółka, patrząc na szczęście zakochanych, postanowiła zrujnować Magdzie życie i wyznała prawdę o jej przeszłości.

Moja życzliwa przyjaciółka, która obecnie jest dla mnie zwykłą s**ą, wyjawiła mu całą prawdę. Oczywiście uwierzył, choć ja za każdym razem zaprzeczałam. Nie mogłam przecież powiedzieć mu prawdy. Co gorsze, wykorzystała jego załamanie i poszła z nim do łóżka. Nie raz, nie dwa, a kilka. Wysyłała mi zdjęcia po. Czy nie jest gorszą sz***ą niż ja? A on zakochany tego nie widzi. Zrobię wszystko, aby ich zniszczyć, tak jak sponsoring zniszczył mi życie – napisała Magda w liście do redakcji.

Myślicie, że zemsta to dobry pomysł? Ważne, abyśmy podejmując decyzje o tego typu „pracy” brali pod uwagę, jakie skutki nasze tajemnice mogą mieć w przyszłości.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Marzy ci się subtelny tatuaż? Wiemy, jakie miejsce wybrać
  2. Będzie „Legalna blondynka 3”. W głównej roli zobaczymy Reese Whiterspoon
  3. Magda Gessler przyłapana! „Oszukała nas”