Suczka przeżyła topienie w smole, na szczęście udało się ją odratować. Dziś szuka domku, takiego na zawsze, najlepszego na świecie, a może już znalazła? Sprawdźcie jak urocza jest ta cudowna, dzielna psinka.

Znęcanie się nad zwierzętami jest zakazane i karalne, nie powstrzymuje to okrutnych oprawców. Tak też było w przypadku Smołki. Suczka przeżyła topienie w smole. Sprawdźcie jak ma się teraz. Przemiana jest cudowna!

Suczka przeżyła topienie w smole

Suczka trafiła pod opiekę fundacji Głos Psa w maju 2018 roku. Miała wtedy zaledwie 2-3 miesiące i nadano jej imię – Smołka. Jak się tam znalazła? Co wiemy o jej przeszłości?

Nie za wiele. Suczka miała być topiona w smole. Gdy trafiła pod opiekę fundacji, była cała nią pokryta, brudna, przemęczona. Jej poprzedni właściciel zapewne próbował ją utopić w smole, aby pozbyć się „problemu”.

Szczęśliwy koniec dla Smołki

Tylko dzięki pomocy zarówno fundacji, jak i Pani Doroty, suczka uszła z życiem. Została zaszczepiona i umieszczona w domu tymczasowym w Krakowie, gdzie czekała na swój nowy domek.

Na domek nie musiała suczka czekać długo. Znalazła się wspaniała rodzina, która chciała przygarnąć pod swój dach Smołkę. Przeszli oni pozytywnie wizytę przedadopcyjną, zakochali się w psince i to z wzajemnością. Na pewno teraz są bardzo szczęśliwi.

Co to jest wizyta przedadopcyjna? 

Wizyty przedadopcyjne budzą postrach wśród ludzi, który chcą dać psu dom. Jak to? Obcy człowiek ma przyjść do mnie do domu i wypytać mnie na mojej kanapie o psach? Co to za absurd? Chodź wiele osób się boi, nie ufa i nie chce takiej wizytacji, są one bardzo potrzebne. Opieka nad psem to nie tylko dach nad głową, ale także odpowiednia dieta, trening, wizyty u weterynarza.

Czemu ma służyć wizyta przedadopcyjna?

Wizyty przedadopcyjne mają na celu wyeliminować te osoby, dla których pies to „tylko pies”, a co za tym idzie, nie trzeba poświęcać mu dużej uwagi. Taka wizyta ma również uświadomić potencjalnego właściciela o zachowaniach, które mogą u psa wystąpić, jak np. lęk separacyjny, agresja itp. Pies w nowym domu może zachowywać się zupełnie inaczej niż w domu tymczasowym i to kwestia nowego właściciela, aby to wypracować. 

Nie bójcie się więc wizyt przedadopcyjnych. Nie służą one ocenianiu waszego stanu wiedzy czy metrażu i wystroju mieszkania, a jedyne co jest ważne to uświadomienie właściciela i zobaczenie, jakie podejście ma on do zwierząt. Ma to pomóc uniknąć sytuacji, że zwierzę wraca z adopcji przy pierwszym „problemie”.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

suczka
fot.Facebook/GłosPsa

Suczka aktualnie przebywa już w domku stałym i ma się świetnie.

suczka
fot.Facebook/GłosPsa

Na pewno jej nowa rodzinka wynagrodziła jej całe cierpienie. 

suczka
fot.Facebook/GłosPsa

Powodzenia Smołka! Oby już nikt Cię nigdy tak nie skrzywdził.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Bezdomnemu mężczyźnie zostały jeszcze 2 miesiące życia. Postanowił znaleźć swojemu psu kochający dom zanim odejdzie
  2. Chory pies desperacko próbuje zatrzymać samochód ze swoim właścicielem. Ledwo trzyma się na łapach
  3. Kobieta odwoziła swojego chorego psa do kliniki, by go uśpić. Wtedy zrobiła mu ostatnie zdjęcie
  4. Mężczyzna uratował umierającego psa, wyglądał tragicznie. Po 3 miesiącach zwierzak przeszedł niebywałą przemianę
  5. Walił psem o ziemię, aż ten umarł. „Jeśli wasze psy nie robią tego, co chcecie, to je zjedzcie”