Szczepienia stały się powodem sporów rodziców. Jest wielu przeciwników, którzy uważają, że szczepienia powodują poważne choroby, jak i zwolenników, którzy twierdzą, że szczepienia chronią dzieci przed chorobami zakaźnymi. Postaramy się rozwiać wszystkie wątpliwości i przedstawić fakty oraz mity, które pojawiły się na temat szczepień dzieci. Czy powinniśmy w takim razie szczepić swoje dziecko? 

Szczepienia są bardzo istotne, a wyniki badań jasno wskazują, że skutecznie zapobiegają one zachorowaniom oraz zgonom, które są spowodowane chorobami zakaźnymi. Niestety przez jedną z nieudanych publikacji, niektórzy rodzice przestali szczepić swoje dzieci, a pomimo sprostowań ich zdanie się nie zmieniło. Przez tego typu zachowania, liczba zachorowań ponownie wzrosła, niż w czasie kiedy dzieci były regularnie szczepione.

Badania prowadzone przez naukowców jasno wskazują, że szczepienia nie mają wpływu na pojawienie się chorób u dziecka, a jedynie mogą im zapobiegać. Dlaczego więc rodzice decydują się na to, aby nie szczepić malca? Argumentują to publikacjami, które nie zostały napisane ani przez lekarza, ani farmaceutę, a ich słowa nie są poparte żadnymi badaniami.

Jaka jest więc prawda? Czy szczepienia faktycznie mogą zagrażać zdrowiu dziecka lub mieć negatywny wpływ na jego rozwój? Postaramy się przedstawić fakty i mity, które zostały zbadane przez specjalistów i które jasno wskazują fakt, czy powinniśmy mieć obawy przy szczepieniu dziecka.

Jakie jest zdanie lekarzy?

Specjaliści jasno wskazują, że każde dziecko powinno mieć obowiązkowe szczepienia. Rodzice często twierdzą, że szczepienie dziecka na choroby, które nie istnieją w Polsce, nie ma żadnego zastosowania. Jest to ogromny błąd, ponieważ choroby od wielu lat nie pojawiają się w naszym kraju ze względu na fakt, że od wielu lat skutecznie realizowany jest program szczepień obowiązkowych, który niestety może zacząć szwankować przez to, że niektóre dzieci przestają być szczepione.

Wielu lekarzy zaznacza również, że każdy rodzic powinien zdawać sobie sprawę z tego, jak tak naprawdę funkcjonuje organizm i układ odpornościowy. Następnie może stwierdzić, czy faktycznie szczepienie jest w stanie zaszkodzić. Każdy rodzic powinien mieć na uwadze, że układ odpornościowy to ogromna armia komórek, która walczy z pojawiającymi się drobnoustrojami. Co ciekawe, układ odpornościowy jest w stanie zidentyfikować chorobotwórcze drobnoustroje i wtedy stanąć z nimi do walki. Odbywa się to w dwóch etapach.

Etap pierwszy

W pierwszym etapie układ odpornościowy działa komórkami pierwszej linii obrony, którymi są monocyty i neutrofile. Komórki te rozpoznają drobnoustroje od własnych komórek i rozpoczynają ich niszczenie. W ten sposób organizm reaguje w przypadku wszystkich drobnoustrojów, które atakują organizm. Jest to wrodzony rodzaj odporności, który umożliwia podstawową, jednak niedoskonałą ochronę organizmu.

Etap drugi

Dużo dokładniejszy jest drugi etap ochrony organizmu przed infekcjami. W tym etapie przedstawione zostają pozostałości zniszczonych drobnoustrojów kolejnym komórkom, którymi są limfocyty. Co ciekawe, komórki te działają tak jak drobnoustrój lub atakują go bezpośrednio, co nazywane jest odpornością komórkową. Limfocyty mogą działać także pośrednio, dzięki pomocy przeciwciał, co nazywane jest jako odporność humoralna. Jest to odpowiedź specyficzna, ponieważ atak wymierzony jest w konkretny drobnoustrój.

Istotne, że limfocyty potrafią zapamiętać to, czego już się nauczyły. Jeżeli ponownie dochodzi do spotkania z drobnoustrojami, to natychmiast reagują i mogą dzięki temu wyprodukować bardzo dużą ilość przeciwciał. Dzięki tak szybkiej reakcji są w stanie zniszczyć drobnoustrój, zanim wyrządzi jakąkolwiek szkodę w organizmie. Co ciekawe, w przypadku wielu przebytych infekcji, pamięć limfocytów staje się dożywotnia. Dzięki temu raz chorując na daną chorobę, nie zachorujemy na nią kolejny raz. Doskonałymi przykładami chorób jest ospa wietrzna lub różyczka.

Specjaliści wskazują więc, że szczepionka jest preparatem, który zawiera drobnoustroje, ich fragmenty lub toksyny. Oczywiście, jeżeli w szczepione znajdują się drobnoustroje, są one na tyle osłabione, aby nie wyrządzić organizmowi szkody. Łatwo więc wywnioskować, że organizm przy jej podaniu uczy się w bezpiecznych warunkach rozpoznawania drobnoustrojów, aby przy spotkaniu z nimi móc w szybki sposób reagować i podejmować z nimi walkę.

Szczepienia u niemowląt mogą powodować autyzm?

Jest to zdecydowanie mit. Dlaczego? Argumenty, które podają osoby przeciwne szczepieniom ochronnych, są bardzo słabe i niedokładnie sprecyzowane. Najczęściej powołują się oni na publikację w czasopiśmie Lancet, którą wydał Andrew Jeremy Wakefield. Mężczyzna przedstawiał w niej związek szczepienia przeciwko różyczce, śwince oraz odrze ze schorzeniami jelit, a także zaburzeniami psychicznymi dziecka, ze szczególnym uwzględnieniem autyzmu. Jego wnioski nie zostały w żaden sposób potwierdzone w innych badaniach, a niestety mocno podważyły zaufanie rodziców do szczepień.

Co prawda czasopismo Lancet wiele razy przepraszało za publikację.  Wydało także wiele sprostowań, niestety nie zmieniło to zdania zniechęconych do szczepień rodziców. Co gorsze, w wielu krajach mocno spadła ilość szczepionych dzieci przeciwko opisywanym w publikacji chorobom.

Zupełnie inne informacje podaje Komitet Chorób Zakaźnych Amerykańskiej Akademii Pediatrii, gdzie specjaliści dokonali porównania ilości zgonów, które spowodowane były zachorowaniami na poszczególne choroby. Pod uwagę brany był okres poprzedzający rozpoczęcie szczepień oraz dane z 2007 roku. W przeprowadzonej analizie wykazano, że śmiertelność wyraźnie zmniejszyła się w przypadku krztuśca do 93 procent. W przypadku ospy wietrznej, różyczki, błonicy oraz polio do 100 procent.

Warto też zaznaczyć, że ze statystyk wynika, że choroby zakaźne są przyczyną 30 procent zgonów. Czy warto szczepić? Odpowiedź nasuwa się sama.

Szczepienia przyczyną poważnych chorób?

Kolejny raz mamy do czynienia z mitem. Na temat związku szczepień z poważnymi chorobami przeprowadzono wiele badań epidemiologicznych, które wskazują, że szczepienia nie mają wpływu na poważne choroby. Poniżej przedstawimy choroby oraz zależności, które osoby przeciwne szczepieniom podawały:

  • Cukrzyca insulinozależna – prowadzone przez lekarzy badania wykazały, że nie ma wyższego ryzyka zachorowania na cukrzycę typu I po szczepieniach na: ospę prawdziwą, tężca, świnkę, gruźlicę, różyczkę, a także Haemophilus infulenzae typu b.
  • Stwardnienie rozsiane – badania na temat wpływu szczepień na chorobę trwały wiele lat. Specjaliści wykluczyli, że szczepienie na wirusowe zapalenie wątroby typu B może mieć wpływ na zachorowanie na stwardnienie rozsiane.
  • Zespół Guillaina i Barrégo – przez wieloośrodkowe badanie wykazano, że ryzyko wystąpienia choroby jest 10 razy mniejsze po wykonaniu szczepienia przeciwko grypie niż po infekcji grypopodobnej.
  • Choroby atopowe – prowadzone badania wykazały, że szczepienie dzieci pełnokomórkową szczepionką przeciwko krztuścowi oraz przeciwko BGC, nie jest przyczyną rozwoju astmy u dzieci. Badania nie wykazały także związku szczepienia z zachorowaniem na atopowe zapalenie skóry. Szczepienie nie ma także wpływu na nadwrażliwość na antygeny pokarmowe oraz wziewne. Badania przeprowadzane były na grupie 200 tys. osób.

Szczepienia i ich wpływ

Przez wiele lat przeprowadzono badania, które jasno ukazują, że u osób zmagających się z chorobami autoimmunologicznymi, którymi jest np.: toczeń lub reumatoidalne zapalenie stawów, po szczepieniu, stan zdrowia się nie pogarsza. Wykazano natomiast, że przez wzmożoną podatność na zachorowania, osobom chorym zaleca się przyjęcie szczepionek przeciwko grypie, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, a także przeciwko pneumokokom.

Warto także zaznaczyć, że powodujący kontrowersję wśród rodziców Tiomersal, z etylem rtęci, który używany jest do konserwowania szczepionek dla dzieci, w żadnym stopniu nie jest przyczyną zaniku nerwu wzrokowego, a także Alzheimera, stwardnienia rozsianego, Parkinsona i autyzmu u dzieci.

Badania, które były prowadzone w wielu krajach, udowodniły, że szczepionki przeciwko śwince, odrze oraz różyczce, nie mają wpływu na autyzm. Specjaliści zwracają uwagę, że szczepionkę podaje się między 13 a 15 miesiącem życia i jest to okres, w którym przeprowadzając test psychologiczny u dziecka, można zauważyć pierwsze oznaki wskazujące na autyzm.

Najprawdopodobniej skojarzenia ze związkiem szczepienia i autyzmu pojawił się właśnie przez okres, w którym podaje się dziecku szczepionkę i wykrywa chorobę. Komitet doradczy WHO ds. Bezpieczeństwa Szczepionek, nie potwierdził, aby Tiomersal był toksyczny. Przychylił się jednak do tego, aby wytwarzać szczepionki, które nie będą zawierały związków rtęci.

Szczepienia powodują „oszukane” choroby?

Jest to oczywiście fakt. Szczepienia powodują choroby, aby nauczyć organizm ich zwalczania. Co ciekawe, choroba daje odporność i może być powodem poważnych powikłań. Szczepionki, które są obecnie stosowane, zawierają małe ilości drobnoustrojów, które są nieżywe lub osłabione. Dzięki temu nie stanowią zagrożenia nawet dla małych dzieci.

Podana szczepionka nie jest w stanie spowodować ospę, gruźlicę czy tężca. Należy jednak mieć na uwadze, że jeżeli wirus lub bakteria wniknie w układ odpornościowy malca ze środowiska, zagrożenie jest ogromne. Dzieje się tak, ponieważ dziecko nie ma jeszcze do końca dojrzałego układu odpornościowego.

Żaden z rodziców nie powinien żyć nadzieją, że przez przebytą chorobę układ odpornościowy pociechy się na nią uodporni. Należy pamiętać, że każda choroba wiąże się z bardzo poważnymi powikłaniami, a „oszukane” zachorowanie, które powoduje szczepionka, nie niesie za sobą takiego ryzyka. Zarówno odporność pochorobowa, jak i poszczepienna są bardzo silne, dlatego lepiej wywołać ją szczepieniem niż przebytą chorobą, aby uniknąć możliwych powikłań.

Kiedy nie powinniśmy szczepić dziecka?

Nie istnieje wiele przeciwwskazań, które wskazywałyby na to, że dziecko nie powinno zostać zaszczepione. Jednymi z najważniejszych przeciwwskazań są: czynna gruźlica lub zakażenie wirusem HIV. Szczepienie nie powinno być również wykonane u dziecka z wrodzonymi zaburzeniami odporności.

Najlepiej, aby każde szczepienie skonsultować z lekarzem.  Specjalista dokładnie oceni stan zdrowia dziecka i stwierdzi, czy są jakiekolwiek przeciwwskazania do wykonania szczepienia. Zdarza się, że przeciwwskazanie może być czasowe lub dotyczy tylko niektórych chorób.

Warto więc szczepić swoje dzieci, ponieważ jest to najlepsza forma zapobiegania chorobom zakaźnym, które potrafią być niesamowicie groźne dla małego dziecka. Dzięki szczepieniom od wielu lat nie notuje się zachorowań na ospę prawdziwą. Przy regularnym szczepieniu dzieci, możemy liczyć na wyeliminowanie takich chorób jak: różyczka, odra oraz choroba Heinego-Medina. Pamiętajmy również, że korzyści ze szczepienia mamy nie tylko mi i nasze dziecko, ale również osoby z naszego otoczenia, ponieważ zmniejszamy ryzyko zarażenia chorobą innych osób.

ZOBACZ TEŻ:

  1. Ola Ciupa. Cała prawda o najsławniejszej Słowiance Donatana
  2. Maseczki, które sama możesz zrobić w domu
  3. Kinga Rusin zachwycona! Mokre buziaczki w DDTVN

Źródła: medicover.pl, pediatria.mp.pl, poradnikzdrowie.pl