Szminka dla blondynki. W jakim kolorze będziesz wyglądać najpiękniej?

Szminka dla blondynki powinna podkreślać jej delikatne rysy i nie przyćmiewać, a uwydatniać subtelność jej cery i oczu. Jak dobrać odpowiedni produkt do swojego odcieniu blondu? Podpowiemy wam.

Margot Robbie i Charlize Theron udowadniają, że dzięki umiejętnemu podkreśleniu oczu i ust można sprawić, że uroda blondynek jest nie tylko eteryczna, ale i zadziorna. Warto zainspirować się hollywoodzkimi pięknościami i sprawić, aby nikt nie przeszedł obok was obojętnie! Zacznijmy od szminki.

Jaka jest idealna szminka dla blondynki?

Beżowo-morelowe odcienie to sprzymierzeńcy blondynek. Na wieczór sprawdzą się natomiast barwy winno-czerwone. Co pasuje do takich ust? Blondynki powinny wybrać podkład o porcelanowym odcieniu, natomiast róż powinien być miodowy lub brzoskwniowy. Warto unikać tych różowych, ponieważ mogą one podkreślać zaczerwienienia skóry twarzy, które nie są rzadkością na jasnej cerze blondynek. Oczy warto podkreślić tuszem do rzęs w odcieniu granatowym (oberżynowym).

Jak dobrać szminkę dla blondynki?

Szminka dla blondynki to nie lada wyzwanie. Ważne jest, aby dopasować ją do typu urody posiadaczki blond włosów.

Ciepły odcień blondu, ciepła cera – miodowy, słomkowy. Do takich włosów najlepiej pasują kolory pastelowe: róże, beże, brzoskwinie. Aby nie przyćmić delikatnej i subtelnej urody pań o tym typie urody, warto wybierać kosmetyki w jasnych kolorach. Jeżeli zależy nam na czerwonych ustach, postawmy na koral, mak lub malinę.

Zimny odcień blondu, jasna cera – postawmy na bordo, malinę lub fuksję na ustach. Nie bójmy się również klasycznej czerwieni. Posiadaczki bladej cery mogą właściwie na jej nałożeniu i delikatnym wytuszowaniu rzęs zakończyć swój makijaż.

Jak powinny malować się blondynki?

Warto używać brązowego tuszu i eyelinera zamiast ich czarnych odpowiedników. Brwi można podkreślić za pomocą jasnoszarek kredki. Najlepsze cienie na powiekach to te w odcieniach łososiowych, beżowych i różowych.

Dlaczego kolory w makijażu są tak ważne? 

– Zbyt ciemny podkład przede wszystkim postarza, cera nie wydaje się świeża. Z takim podkładem wyglądamy po prostu zabawnie – uzyskujemy efekt maski i odcięcia twarzy od reszty ciała. Typowym, często powielanym błędem jest sprawdzanie w sklepie koloru na nadgarstku. Należy dobierać odcień, rozprowadzając go na linii szczęki i koniecznie w dziennym świetle! Sztuczne oświetlenie w butikach może wprowadzać w błąd. Najważniejsze, aby wybrany odcień stapiał się ze skórą. Konsystencja podkładu powinna być dostosowana do rodzaju cery – jeśli skóra nie jest problematyczna, nie ma sensu stosowanie fluidów, kompaktów i sztyftów. Wystarczy krem koloryzujący, który wyrówna fakturę skóry. Uzyskujemy efekt czystej, gładkiej i świeżej cery – powiedziała wizażystka Aleksandra Tablica w rozmowie z Katarzyną Denkowską (maxmodels.pl).

Tablica wyjawiła również, jakie produkty powinny znaleźć się w kosmetyczce każdej kobiety.

– Z pewnością dobrze dobrany do karnacji podkład, tusz do rzęs, matujący puder transparentny, stapiający się ze skórą oraz róż bądź bronzer podkreślający kości policzkowe. Róż najlepiej nakładać pędzlem. Osobiście nie lubię korzystać z róży w kremie – uważam, że sypkie lepiej się rozprowadzają i podkreślają rysy twarzy. Dodatkowo dobrze jest oczywiście mieć pomadkę w naturalnym odcieniu, o działaniu nawilżająco-pielęgnującym. Warto także zakupić co najmniej dwa pędzle – do różu i pudru oraz ewentualnych cieni – podsumowała wizażystka.

Szminka dla blondynki. Jak malować się do zdjęć?

Jeżeli szykujemy się do sesji zdjęciowej, lepiej wybierać z opisanych przez nas produktów te z jak najmniejszą ilością brokatu. Uprzedzamy jednak – nie jest to reguła. Możemy również zdecydować się na bardziej stonowane kolory cieni do powiek, ale upewnijmy się, że będą one dobrze widoczne poprzez nałożenie odpowiedniej ilości kosmetyki i odpowiednie jego wyeksponowanie. 

– Do zdjęć makijaż powinien być mocniejszy, niż na co dzień, ponieważ optycznie zanika na zdjęciach. Skóra bezwzględnie powinna być zmatowiona. Z kolei nie powinno przesadzać się z błyszczącymi cieniami, jednak to oczywiście zależy od rodzaju sesji. Jeśli nie mamy profesjonalnego przygotowania, lepiej nie stosować mocno rozświetlających kosmetyków. W końcu w makijażu na sesji, castingu, czy po prostu na co dzień – nie chodzi o to, aby się oszpecać, ale żeby podkreślić swoje walory – przyznała w wywiadzie z maxmodels.pl, wizażystka Aleksandra Tablica.

 ZOBACZ TEŻ:

  1. Makijaż permanentny. Wszystko, co powinnaś o nim wiedzieć
  2. Najmodniejszy makijaż na sezon jesień i zimę 2018/2019
  3. Szybki makijaż? To nowy hit, który na stałe wchodzi w życie