Gwiazda TVN-u, Kinga Rusin, od wielu lat zaangażowana jest w działania chroniące środowisko.Na swoich social mediach często porusza tematy ekologii i ochrony zwierząt. Nic więc dziwnego, że doszło do sporu między nią a byłym ministrem środowiska, Janem Szyszko.

Wczoraj pisaliśmy o tym, że według Kingu Rusin „dzieci są gorsze od psów”. Swojego pieska, Czarka, zabiera ze sobą do pracy, a nawet restauracji. Jak sama deklaruje, wybiera tylko te miejsca, do których może wejść ze swoim ukochanym pieskiem. Kinga Rusin swojego Czarka nie opuszcza na krok, nic więc dziwnego, że angażuje się także w kampanie chroniące duże większe zwierzęta – żubry i łosie, sprzeciwiając się ich odstrzału przez myśliwych.

ZOBACZ TEŻ: Rusin pojechała: „DZIECI SĄ GORSZE OD PSÓW!”

To zupełnie nie w smak byłemu ministrowi od spraw środowiska, Janowi Szyszce, którego celem było przeprowadzenie ustawy o prawie łowieckim. Choć Szyszko stanowisko stracił, przy staraniach nowego ministra, Henryka Kowalczyka, prawo łowieckie przeszło. Kinga Rusin nie kryła z tego powodu rozczarowania. Denerwowała się także zaangażowaniem byłego ministra.

Na posiedzeniu komisji w.s. nowelizacji ustawy łowieckiej nagle pojawił się „wizytator” Szyszko. Pilnuje swojego interesu… sprawdza czy wszyscy głosują zgodnie z rozkazem – napisała wzburzona Rusin na swoim Facebooku

https://www.instagram.com/p/BamN4O0DsOk/?taken-by=kingarusin

Szyszko odpowiada

Dziennikarz Wirtualnej Polski zapytał byłego ministra co sądzi o wypowiedziach popularnej prezenterki TVN-u. Ten jednak nie miał pojęcia o kogo chodzi.

– A kto to jest Kinga Rusin? Proszę się zapytać tej pani, bo ja nie wiem o kogo chodzi – odpowiedział nie ukrywając niewiedzy.

Czy Kinga Rusin poczuje się dotknięta słowami byłego ministra?

źródło: pudelek.pl

https://www.instagram.com/p/BaIzAcKjIzg/?taken-by=kingarusin

ładowanie...

Zobacz również