TVN24 przekazał wiadomość o śmierci najstarszej gwiazdy Hollywood – Normana Lloyda. Aktor i reżyser filmowy odszedł w wieku 106 lat. Artysta współpracował z takimi osobistościami, jak Charlie Chaplin czy Alfred Hitchcock.

Nie żyje Norman Lloyd. 106-letni artysta zmarł we śnie w swoim własnym mieszkaniu, usytuowanym w Los Angeles. Informacja o śmierci aktora pojawiła się na Twitterze The New York Times

Nie żyje Norman Lloyd

Norman Lloyd był najstarszym aktorem Hollywood. Mężczyzna zmarł 11 maja w swoim domu w Los Angeles. W chwili śmierci miał 106 lat. 

Aktor, reżyser i producent filmowy przez 80 lat rozwijał swoją karierę. Na przestrzeni ostatnich dekad miał przyjemność współpracować z najwybitniejszymi artystami. Wśród nich można wymienić: Charlie Chaplina, Alfreda Hitchcocka, a także Orsona Wellesa.

Norman Lloyd urodził się 8 listopada 1914 roku w New Jersey City. Jako 20-latek w 1938 roku zadebiutował na Broadwayu.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

 

Niedługo po tym wydarzeniu zjawił się w Hollywood, gdzie współpracował ze wspomnianym już Alfredem Hitchcockiem między innymi przy filmie z 1942 roku – Sabotaż, czy Urzeczona z 1945 roku. 

Warto wspomnieć, że współpraca z Hitchcockiem zaowocowała piękną przyjaźnią. Mężczyźni przez wiele lat żyli w bliskiej relacji. 

Normana Lloyda mogliśmy podziwiać również w takich produkcjach, jak: Morderca, czy Światła rampy z 1952 roku. Drugą z wymienionych pozycji reżyserował Charlie Chaplin. 

Lloyd w trakcie swojej 80-letniej kariery wcielił się w około 60 ról filmowych. Występował też w serialach telewizyjnych. 

Niestety, 11 maja najstarszy aktor Hollywood zmarł. Miał 106 lat. Składamy najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego.

Zobacz zdjęcie: 

 

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Źródło: TVN 24

Wydawca w Lelum.pl. Absolwentka krajoznawstwa i turystyki kulturowej na KUL. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: borynadrianna9@gmail.com.