Lelum.pl > Plotki i gwiazdy > Wpadki Małgorzaty Tomaszewskiej. Bolesne kulisy „Pytania na śniadanie” wyszły na jaw
Michał Fitz
Michał Fitz 10.04.2022 14:18

Wpadki Małgorzaty Tomaszewskiej. Bolesne kulisy „Pytania na śniadanie” wyszły na jaw

Małgorzata Tomaszewska
Piotr Molecki/East News

Małgorzata Tomaszewska jest prowadzącą programu „Pytanie na śniadanie”. Jest jedną z ulubienic widzów, mimo tego, że czasem zdarzają jej się wpadki. Te są jednak chlebem powszednim telewizji na żywo.

Prezenterka wypowiedziała się na ich temat w rozmowie z „Faktem”. Zdradziła, jak podchodzi do pomyłek i kwestii ich rozwiązania.

Małgorzata Tomaszewska i jej wpadki

W takich programach jak „Pytanie na śniadanie” czasem po prostu nie sposób uniknąć wpadki. Trzeba więc jakoś zgrabnie sobie z nią poradzić. Jak robi to Małgorzata Tomaszewska? Prezenterka wyjawiła, że ma jeden sprawdzony sposób, którego stara się używać, choć nie zawsze jest to możliwe. Jak wyjaśniła, gdy tylko pomyłka jest zabawna, stara się dalej przeciągnąć ją w żart, by dodatkowo rozśmieszyć widzów i jednocześnie rozładować atmosferę w studio. Jak wiadomo, nie wypada jej tak jednak robić, gdy dany segment dotyczy poważnej kwestii.

Mimo takiego sprytnego rozwiązania Małgorzata Tomaszewska stara się unikać wpadek jak ognia. Właśnie dlatego za każdym razem jest wyśmienicie przygotowana do pracy. Jak wyznała, podczas gdy jej koledzy powtarzają sobie scenariusz, ona zwykle zna go już na pamięć. Co ciekawe, czasem działa to na jej niekorzyść.

Okazuje się bowiem, że prezenterka jest w wielu kwestiach perfekcjonistką, dlatego stresuje się niepotrzebnie nawet wtedy, gdy nie wypowie dosłownie kwestii ze scenariusza. To przecież nie obowiązek, a prowadzący mogą swobodnie używać własnych słów. Często wychodzi to nawet lepiej, bo naturalniej, ale jak widać, dla Tomaszewskiej może być to źródło zmartwień. Podkreśliła jednak, że stara się z tym walczyć, by nie nakręcać się niepotrzebnie.

Poza tym zbyt dobra znajomość scenariusza potrafi jej wygenerować jeszcze inny problem. Czasem są w nim bowiem błędy, a Tomaszewska wówczas nieumyślnie i nieświadomie je powiela. Jak zdradza, takie wpadki są dla niej najgorsze, bo nie wynikają z jej winy, a to jednak ona musi się potem mierzyć z ewentualnymi, krytycznymi komentarzami na temat takich niepowodzeń.

Zobacz post:

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Opczowska nie mogła zapanować nad emocjami w „Pytaniu na śniadanie”. Wszystko tłumaczy „adrenaliną i stresem”
  2. Małgorzata Tomaszewska pokazała swoją wielką miłość. Są razem dopiero kilka miesięcy
  3. Koroniewska na łóżku szpitalnym, obok klęczy Dowbor. Do sieci trafiło poruszające zdjęcie sprzed lat

Źródło: fakt.pl/ se.pl