Jacek Jaworek ze wsi Borowce, który zabił troje członków swojej rodziny, wciąż jest poszukiwany przez policję. Tymczasem na jego adres przyszła niedawno przesyłka z Francji. Czy rzuci nowe światło na śledztwo?

10 lipca we wsi Borowce niedaleko Częstochowy Jaworek zastrzelił swojego brata Janusza, jego żonę Justynę i ich 17-letniego syna. Drugi syn pary cudem uniknął śmierci, uciekając przez okno.

Po zabójstwie Jaworek zniknął i choć dziś jest poszukiwany listem gończym, europejskim nakazem aresztowania i czerwoną notą Interpolu, policja wciąż nie ma pojęcia, gdzie się znajduje.

Przesyłka z Francji do Jacka Jaworka

W zeszłym tygodniu do Jaworka przyszedł list z Francji. Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, wyjaśnił dziennikarzom tvn24:

– Ta przesyłka została zabezpieczona w siedzibie Poczty Polskiej w dniu dzisiejszym. Obecnie prokuratura ustala, jakie były losy tej przesyłki w okresie od końca ubiegłego tygodnia. 

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Marian Błaszczyk, były prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Borowcach, który miał przesyłkę w rękach, dodaje, że koperta miała napisy w języku francuskim, a jako nadawca podana była firma Google.

Co ciekawe, dane adresata na kopercie brzmiały „Jacek Jaworek OSP Borowce”, tymczasem przestępca nigdy nie był strażakiem.

Prokurator Tomasz Ozimek potwierdza, że przesyłka została nadana we Francji przez jedną z globalnych firm internetowych. Poddano ją oględzinom z udziałem techników kryminalistyki.

Na razie nie jest znana zawartość paczki ze względu na dobro śledztwa. Ozimek dodaje:

 – W toku dalszego śledztwa będziemy weryfikować, czy informacje znajdujące się w tej przesyłce mogą mieć jakieś znacznie dla śledztwa, które prowadzimy, a w szczególności w zakresie poszukiwań podejrzanego w tej sprawie.

Źródło: tvn24.pl

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

1. Obudziła się w nocy i usłyszała sapanie męża. Kiedy odkryła co się dzieje, przeżyła wstrząs
2. Polsat nagle przekazał tragiczną wiadomość. Nie żyje ceniony Polak. „Nie możemy w to uwierzyć”
3. Na zdjęciu ukryta jest panda. Tylko 5% osób jest w stanie odnaleźć zwierzę