Zygmunt Chajzer w ostatnim czasie musi mierzyć się z wieloma trudnościami. Trzeba przyznać, że ostatnie tygodnie, a nawet miesiące były dla niego dość ciężkie. Jak przekazuje Super Express, dziennikarz walczył z rakiem nerki, a także z koronawirusem, który zmusił go do przeprowadzki. Aby przeczekać stan chorobowy, nie narażając przy tym innych, Chajzer przeprowadził się tymczasowo na swoją działkę. 

Zygmunt Chajzer wykazał się niezwykłą roztropnością i umiejętnością podejmowania męskich decyzji. Jak tylko dowiedział się, że jest zakażony koronawirusem, postanowił odizolować się od najbliższych i przeprowadził się do niewielkiego domku na działce. Z pewnością nie było to łatwe doświadczenie. 

Zygmunt Chajzer wyprowadził się z domu 

Ostatni czas dla Zygmunta Chajzera nie należał do najłatwiejszych. Dziennikarz musiał zmierzyć się z wieloma trudnościami. Jak przekazuje portal Super Express, pod koniec roku dowiedział się, że jest chory i niezbędna będzie operacja. 

– Okazało się, że w środku mojej nerki jest guz. Na szczęście wykryty we wczesnym stadium – przekazał Zygmunt Chajzer w rozmowie z Rewią.

Przygotowując się do operacji, dziennikarz poddał się niezbędnym badaniom. W ostatnim momencie okazało sie, że jest zakażony koronawirusem, co uniemożliwia przeprowadzenie operacji. 

Zatem najpierw, musiał wyzdrowieć, aby móc poddać się zabiegowi medycznego. Zygmunt Chajzer podjął wtedy męską decyzję i postanowił odizolować się od wszystkich, wyjeżdżając na jakiś czas do swojego domku usytuowanego na działce rekreacyjnej. 

Właśnie tam spędził samotnie jakiś czas, przeczekując niechcianą chorobę. 

Zygmunt Chajzer poddał się operacji 

Wszystko na szczęście poszło zgodnie z planem i jak tylko dziennikarz zwalczył koronawirusa, znów zaczął myśleć o operacji. 

Na początku planowano laparoskopię, ale ostatecznie lekarze zdecydowali się na normalną operację w pełnej narkozie. Wszystko odbyło się szybko i sprawnie, a po trzech dniach byłem już w domu – tłumaczył Zygmunt Chajzer, jak podaje se.pl. 

Jak widać mimo początkowych perturbacji, wszystko przebiegło zgodnie z planem. Jak tylko prezenter zjawił się w domu, od razu napisał kilka słów do swoich zmartwionych fanów. 

Kochani! Jestem już w domu. Jeszcze raz ogromne dzięki za wsparcie, życzenia zdrowia i dobre fale serdeczności. Operacja nerki poszła dobrze… Pora na wymarzony obiadek” – czytamy na jego oficjalnym profilu. 

Miejmy nadzieje, że powrót do pełni sił przebiegnie zgodnie z planem, bez nieoczekiwanych niespodzianek. Życzymy dużo zdrowia i siły. 

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Źródło: instagram.com, se.pl 

 

 

Poprzedni artykułSmutna historia mężczyzny, którego wychował wilk. Nie umiał chodzić, ani mówić
Następny artykułLuzowanie obostrzeń. Prof. Horban wyjaśnił, kiedy rząd zniesie ograniczenia
Wydawca w Lelum.pl. Absolwentka krajoznawstwa i turystyki kulturowej na KUL. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: borynadrianna9@gmail.com.