Ginekolog nie wytrzymał i powiedział to co naprawdę myśli o pacjentkach. Na jednym z popularnych forów internetowych pojawił się anonimowy wpis, który porusza niesmaczną kwestię. Powstrzymuję wymioty — pisał w wypowiedzi mężczyzna. Co go tak poruszyło?

Lekarz ginekolog to wymagający i niełatwy zawód. Trudno sobie czasami wyobrazić, z czym przychodzi mierzyć się osobom w tej specjalności. Tabu przełamał pewien mężczyzna, pisząc w internecie wstrząsające wyznanie.

Ginekolog i internetowe wyznanie

Swój wpis dodał parę dni temu, po jak sam wspomina, dosyć nieprzyjemnej i niekomfortowej sytuacji z pacjentką.

— Ta ostatnia sytuacja przelała czarę goryczy — żalił się. — Coś we mnie pękło, czuję, że w końcu muszę dać upust swoim narastającym emocjom. To tylko z pozoru niestresująca praca — czytamy w poście.

— Jedna z nowych pacjentek miała zaplanowane rutynowe badania. Nigdy wcześniej nie była u mnie zapisana, musiała się niedawno przeprowadzić na pobliskie osiedle -opowiadał ginekolog.

– Kiedy się rozebrała i usiadła na fotelu do badania, zamarłem. Smród był nie do wytrzymania — kontynuuje swoje wyznanie w mocnych słowach.

Higiena jest bardzo ważna

W całym internetowym poście wspomina, że podobne przypadki owszem zdarzają się, ale nie należą do codzienności. Niemniej potrafią wywołać awersje.

Dlatego pragnie nieco nagłośnić sprawę i zachęcić do większego przykładania się do higieny.

— Zdarza się to raz na jakiś czas, ale skutecznie potrafi zniechęcić i zrazić do tego zawodu. Czasami powstrzymuję wymioty. Chciałbym z tego miejsca bardzo gorąco zaapelować o higienę intymną, szczególnie przed zaplanowaną wizytą! — kończy swój wpis.

Czy jego apel trafi do szerszego grona odbiorców? I czy lekarz powinien wypowiadać się w podobnym tonie?

Zobacz zdjęcia: 

Ginekolog
fot. pexels.com/ Jonathan

Dobitny post lekarza daje sporo do myślenia.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Poprzedni artykułWielka tragedia. Słynna dziennikarka nie żyje, o śmierci poinformowała córka
Następny artykułOdnaleźli nagranie Zbigniewa Wodeckiego sprzed 15 lat. Bliscy zamarli, kiedy usłyszeli jego słowa
Redaktorka w Lelum.pl, absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Do tej pory dziennikarsko spełniała się w redakcjach studenckich i szkolnych. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl