Wyszukaj w serwisie
styl życia programy dzieje się z życia wzięte
Lelum.pl > Dzieje się > PILNE! Atak hakerski na popularne biuro podróży. Wyciekły dane wielu klientów
Elżbieta Włodarska
Elżbieta Włodarska 01.11.2025 14:08

PILNE! Atak hakerski na popularne biuro podróży. Wyciekły dane wielu klientów

PILNE! Atak hakerski na popularne biuro podróży. Wyciekły dane wielu klientów
fot. v.ivash z freepik/freepik

Atak hakerski na Itakę przerwał sobotni spokój jak niechciany budzik w długi weekend. Wicepremier i minister cyfryzacji ogłosił, że z biura podróży wyciekły „dane logowania części klientów”, a sprawą zajęły się służby i eksperci NASK. Sama Itaka przyznała: doszło do nieautoryzowanego dostępu do danych w Strefie Klienta. Co dokładnie się stało? 

Co się wydarzyło i kiedy: cyberatak zamiast pocztówki z wakacji

W sobotę, 1 listopada 2025 r., minister cyfryzacji poinformował o incydencie: atak hakerski na biuro podróży Itaka skutkował wyciekiem danych logowania części klientów. Resort podkreślił, że ruszyły działania operacyjne służb, a NASK pozostaje w kontakcie z firmą. 

Jednocześnie zapowiedziano możliwość sprawdzenia w rządowym serwisie, czy wyciek dotyczy konkretnej osoby. To nie próba „na niby” – Itaka potwierdziła atak i zamknęła Strefę Klienta, by ograniczyć skutki

Jakie dane wyciekły i kogo to dotyczy: liczby, komunikaty, fakty

W komunikacie biura podróży czytamy, że nieuprawnione osoby uzyskały dostęp do części danych osobowych użytkowników posiadających konta w Strefie Klienta – m.in. imienia i nazwiska, adresu e-mail i numeru telefonu. Firma zaznacza, że nie wykradziono danych dotyczących rezerwacji (w tym finansów oraz informacji o uczestnikach wyjazdów) ani haseł do kont – te pozostają bezpieczne. 

Atak wykryto 30 października; obecnie spółka mówi o ok. 10 tys. użytkowników, z zastrzeżeniem, że skala może być większa. Zawiadomiono CSIRT NASK i trwają przygotowania zgłoszeń do UODO oraz prokuratury.

Co robić teraz: pięć ruchów ochronnych i ważne adresy

Minister cyfryzacji zaleca szybki „cyber-serwis” kont: zmiana haseł wszędzie tam, gdzie powtarzało się te same dane logowania; włączenie 2FA (logowania dwuskładnikowego); używanie menedżera haseł z unikalnymi, losowymi frazami; uważne monitorowanie skrzynki i konta pod kątem phishingu (fałszywych wiadomości podszywających się pod firmę). Warto też zastrzec numer PESEL – to blokuje zaciąganie zobowiązań na nasze dane i można to zrobić w aplikacji mObywatel. W najbliższym czasie klienci Itaki mają sprawdzić swój status w rządowym serwisie bezpiecznedane.gov.pl. Krótko mówiąc: mniej emocji, więcej procedury. 

Na koniec punkt dla porządku: atak hakerski na Itakę nie oznacza, że każda rezerwacja czy płatność wycieknie do sieci. Ale to sygnał ostrzegawczy dla całej branży – od touroperatorów po małe platformy rezerwacyjne. Standardem powinno być nie tylko 2FA u klientów, lecz także regularne testy bezpieczeństwa po stronie firm. I pytanie, które zostawiamy na następny tydzień: czy po tej historii zobaczymy branżowe „podniesienie poprzeczki”, czy tylko szybkie gaszenie pożaru i powrót do rutyny?

Tagi: atak
Wybór Redakcji
Sprzęt PRL
W PRL-u były w każdym polskim domu od Tatr po Bałtyk. Za te stare sprzęty płacą dziś fortunę
Nominacje do Rady Mediów, Karol Nawrocki
Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów. Skład rozpętał burzę. "Kompromitacja"
Wybór Redakcji