Bronisław Wildstein to znany orędownik „dobrej zmiany” (tak w mediach, jak i w każdej innej dziedzinie życia). Dziennikarz i publicysta, a także… kawaler Orderu Orła Białego (najwyższe polskie odznaczenie przyznał mu w 2016 roku Andrzej Duda) wielokrotnie zasłynął już kontrowersyjnymi – eufemistycznie mówiąc – wypowiedziami. Tym razem dostało się Kubie Wojewódzkiemu. Wszystko w związku z krytyką Pawła Kukiza.

Bronisław Wildstein o Wojewódzkim. „Oberpajac”

Były prezes zarządu Telewizji Polskiej „zasłynął” w październiku ubiegłego roku opiniami o uczestnikach strajków kobiet – nazwał on protestujących „zdziczałym motłochem spod feministycznego szyldu”, samą Martę Lempart uznał zaś za „najpoważniejszy argument na rzecz aborcji”.

Podobny poziom zaprezentował, komentując na łamach serwisu wPolityce, trwającą wciąż wrzawę wokół osoby Pawła Kukiza. Odniósł się między innymi do niedawnej wypowiedzi Kuby Wojewódzkiego. Gwiazdor stacji, w którą najbardziej uderza przyjęta przez Sejm ustawa medialna, zamieścił bowiem na Facebooku wymowny wpis.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

– Jest mi wstyd. Za moją naiwność i głupie sentymentalne koleżeństwo. Za punk rocka. Za te wszystkie wspólne lata. Za Jarocin 93. Za wieczorne rozmowy. Za gówniarski idealizm – napisał.

Swoja tyradę Wildestein rozpoczął od nazwania Wojewódzkiego „oberpajacem celebryckiej zony” (w tym miejscu należałoby powinszować redaktorowi umiejętności retorycznych). Następnie próbuje on dowieść winy dziennikarza TVN w sprawie rzekomej fali hejtu, która spadła na córki Pawła Kukiza. Dostaje się również innym przedstawicielom szeroko rozumianego świata kultury, którzy – w przeciwieństwie do Bronisława Wildsteina – stanęli po niewłaściwej stronie barykady (przynajmniej w jego mniemaniu).

– Czy artystyczna sfora wierzy w to, co wygaduje? Generalnie tak. Myślenie zostało w niej wytrzebione na rzecz stadnych odruchów, byłoby zresztą niebezpieczne – oświadczył, odnosząc się do wypowiedzi Jana Borysewicza, Janusza Panasewicza, a także wielu, wielu innych.

Swój wywód w obronie uderzającej w niezależne media ustawy (a także wszystkich, którzy przyłożyli do niej rękę) zakończył życzeniami dla Kukiza.

– Pawle, trzymaj się! Mogłoby być gorzej. Wyobraź sobie, że tytułowi artyści zaczęliby Cię chwalić… – ironizował.

Stan polskiej debaty publicznej nigdy nie miał się lepiej.

Źródło: wPolityce.pl

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Kilka wskazówek, aby wyglądać doskonale na zdjęciach z wakacji
  2. Opalenizna jak u gwiazd? Znamy na to rewelacyjny sposób
  3. Wójt pokazał „rachunek” od premiera. Kwota jest wielka, mieszkańcy będą stratni?

Redaktor