Wyszukaj w serwisie
styl życia programy dzieje się z życia wzięte
Lelum.pl > Dzieje się > Z ostatniej chwili! Nie żyje niepełnosprawna polska celebrytka. Miała 34 lata
Klaudia Tomaszewska
Klaudia Tomaszewska 08.11.2025 09:58

Z ostatniej chwili! Nie żyje niepełnosprawna polska celebrytka. Miała 34 lata

Z ostatniej chwili! Nie żyje niepełnosprawna polska celebrytka. Miała 34 lata
canva/d-keine

W sieci pojawiła się smutna wiadomość: nie żyje niepełnosprawna influencerka Katarzyna Wolińska. Informację przekazał na Facebooku jej znajomy, Piotr Cieszkowski. Wolińska, znana z odważnych wypowiedzi i społecznego zacięcia, w ostatnich miesiącach łączyła internetową aktywność z lokalną polityką. Jej pożegnanie błyskawicznie obiegło media społecznościowe, zostawiając fanów z pytaniem: co dalej z rozpoczętymi przez nią inicjatywami?

Kim była Katarzyna Wolińska?

Katarzyna Wolińska łączyła to, czego w polskim internecie wciąż mamy za mało: bezkompromisową szczerość i codzienny aktywizm. Poruszała się na wózku, a z chorobą – jak pisała – mierzyła się „w trybie ciągłym”. Mimo to nie znikała z sieci. 

W kampanijnych materiałach przedstawiała się jasno: „Walczę z rakiem, teraz nadszedł czas, abym zawalczyła o lepszą Białołękę”. Na plakacie widzimy ją uśmiechniętą, w charakterystycznych okularach i bluzce w kolorze cegły – dokładnie taką, jaką obserwatorzy znali z Instagrama i live’ów. Jej najnowszym planem było wejście do lokalnej polityki: startowała z listy do rady dzielnicy, miejsce 6 w okręgu 3, co dla internetowej twórczyni było odważnym krokiem poza strefę „polubień” i „udostępnień”.

„Kasiu, spoczywaj w pokoju wiecznym”

Wieść o śmierci przekazał na Facebooku Piotr Cieszkowski. „Dzisiaj zasnęła nasza koleżanka Katarzyna Wolińska. Kasiu, spoczywaj w pokoju wiecznym. Bardzo ogromne wyrazy współczucia dla mamy Kasi” – napisał, dołączając grafikę z kampanii. To surowy, prosty komunikat, jakich w show-biznesie nie ma wiele; bez PR-owych ozdobników i zbędnych dopowiedzeń. 

I może właśnie dlatego tak mocno chwyta za gardło. W komentarzach natychmiast posypały się reakcje i wspomnienia. Znajomi podkreślali, że Wolińska umiała przekuć własne ograniczenia w siłę – stawała się ambasadorką dostępności (czyli likwidowania barier architektonicznych i cyfrowych), tłumaczką spraw, które zwykle schodzą na margines.

Co dalej z jej misją?

Śmierć Katarzyny Wolińskiej zamyka pewien internetowy rozdział, ale zostawia otwarte sprawy: projekty dostępnościowe, lokalne postulaty Białołęki i – może najważniejsze – społeczność, którą zgromadziła wokół idei „normalności bez cudzysłowu”. Fani już proponują, by jej hasło stało się nazwą stypendium dla młodych aktywistów; inni dopytują, czy kampanijne inicjatywy da się kontynuować wolontariacko. W tej historii nie chodzi o liczbę obserwujących, ale o zasięg w najbardziej dosłownym znaczeniu: zasięg realnych zmian – od podjazdów po urzędy, od gabinetów lekarskich po szkolne korytarze.

Na razie pozostaje żal i wspomnienia. Nie żyje niepełnosprawna influencerka, która nauczyła nas, że „influencer” to nie tylko kontrakty reklamowe, lecz także wpływ rozumiany dosłownie.

Wybór Redakcji
Orange
Pilny komunikat Orange, od lutego wyłącza tę usługę. Dane klientów zostały skasowane
Pieniądze, ZUS
Emerytura bez ani jednego dnia pracy. W tym przypadku ZUS i tak wypłaci pieniądze
Wybór Redakcji