Do niemiłego incydentu doszło w Lublinie. Nasza czytelniczka podzieliła się swoją historią, która miała miejsce na początku czerwca. 18-letnia Basia jechała autobusem, kiedy w pewnym momencie 70-latek podszedł do niej i zażądał, żeby natychmiast zwolniła mu miejsce. Dziewczyna była zdezorientowana, ponieważ dookoła było kilka wolnych siedzeń, staruszek jednak nie dawał za wygraną. 

70-letni mężczyzna już w trakcie wsiadania do autobusu uraczył Basię złowrogim spojrzeniem, po czym zaczął wyganiać ją z miejsca: „Zaskoczył mnie swoim ofensywnym zachowaniem. Tym bardziej że dookoła było conajmniej 5 wolnych miejsc”. 

Staruszek zażądał ustąpienia mu miejsca 

Basia jechała autobusem w kierunku Dworca PKS. 18-latka zajęła jedno z początkowych miejsc pojazdu. W pewnym momencie, kiedy autobus zatrzymał się na przystanku, przednimi drzwiami wszedł do środka około 70-letni mężczyzna. 

Już w trakcie wsiadania do autobusu zaczął mówić coś pod nosem, patrząc się na Basię. 18-latka była zdezorientowana, staruszek zaskoczył ją swoim niemiłym zachowaniem:

-Zajęłam miejsce siedzące z przodu, bo akurat w tej części było najwięcej wolnych. Kiedy autobus zatrzymał się na przystanku, automatycznie zerknęłam na otwierające się drzwi, w których po chwili znalazł się około 70-letni mężczyzna. Miał na twarzy grymas, jakby nienawidził całego świata. Z miejsca poczułam, że zaraz wydarzy się coś dziwnego – relacjonowała Basia. 

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

 

Mężczyzna jak tylko postawił nogę na pierwszy stopień w autobusie, zaczął mamrotać pod nosem do Basi, aby zwolniła mu miejsce. 18-latka była kompletnie zdezorientowana.

-Początkowo nie byłam pewna czy mówi do mnie. Dookoła było wiele wolnych miejsc, nie wiedziałam, o co może mu chodzić. Jeszcze obejrzałam się za siebie, bo nie byłam pewna, czy ten staruszek mówi do mnie. Kiedy od razu nie zareagowałam na jego słowa, podszedł bliżej i krzyknął mi prosto w twarz, że mam natychmiast zejść – opowiadała. 

-Zamurowało mnie i przez kilka pierwszych sekund nie mogłam wydusić z siebie słowa, po czym on wypalił do mnie z tekstem: „Przyjechała ze wsi i nie wie jak się zachować. Gówniarzeria wszędzie się rządzi”. Kiedy to usłyszałam, oczy prawie wyszły mi na wierzch. Odruchowo od razu wstałam i bez słowa przeszłam w głąb autobusu. 

Przerażona 18-latka wybiegła z autobusu 

Basia nie była w stanie dalej jechać tym autobusem. Czuła na sobie spojrzenia wszystkich pasażerów: 

-Czułam się okropnie, na następnym przystanku od razu wysiadłam. Miałam wrażenie, że każdy się na mnie gapi i mimo tego, że nie zrobiłam nic złego, czułam się winna. Dopiero później, jak ochłonęłam, zdałam sobie sprawę, że to ten staruszek zachował się jak gbur. Nie rozumiem, dlaczego niektórzy starsi ludzie zachowują się w ten sposób. Uważam, że kultura i szacunek obowiązuje w każdym wieku i w stosunku do każdego człowieka – podkreśliła Basia. 

W liście do redakcji 18-latka wyznała, że ludzie dookoła również nie zareagowali na zachowanie staruszka. Jej zdaniem młode osoby szczególnie mają oprócz przed upominaniem starszych.

Waszym zdaniem, jak powinna się zachować Basia w takiej sytuacji? Zdarzały wam się podobne incydenty? 

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Porażający widok nieba w stolicy. Mieszkańcy wyglądają przez okna, ludzie zatrzymują się na ulicy
  2. Lewandowski nagle zabrał głos. Przekazał kibicom zdumiewającą wiadomość
  3. Dworczyk przekazał niebywałą wiadomość. Gorszych wieści nie mogliśmy się spodziewać
 

Źródło: List do redakcji 

Wydawca w Lelum.pl. Absolwentka krajoznawstwa i turystyki kulturowej na KUL. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: borynadrianna9@gmail.com.