Wyszukaj w serwisie
styl życia programy dzieje się z życia wzięte
Lelum.pl > Dzieje się > Dramat w polskim sporcie! Nie żyje ceniony olimpijczyk
Elżbieta Włodarska
Elżbieta Włodarska 30.10.2025 14:58

Dramat w polskim sporcie! Nie żyje ceniony olimpijczyk

Dramat w polskim sporcie! Nie żyje ceniony olimpijczyk
fot. Henryk Niestrój z Pixabay

Z kadry narodowej na stadionie w Sydney do bieżni lokalnych klubów – Rafał Wójcik potrafił w jednej chwili przejść z wielkich aren do pracy u podstaw. Dziś sportowa Polska pogrążyła się w żałobie - Rafał Wójcik nie żyje. Zmarł w czwartek nad ranem po ciężkiej chorobie, mając 53 lata. O tym, jak walczył, co osiągnął i kogo wychował, opowiadamy bez patosu – tak, jak lubił: konkretnie i do końca.

Olimpijczyk z charakterem

Rafał Wójcik był jednym z tych biegaczy, których pamięta się nie tylko za wyniki, ale za styl. Specjalista od 3000 m z przeszkodami, półfinalista igrzysk w Sydney w 2000 r., a później – z powodzeniem – maratończyk. Na krajowych bieżniach i ulicach potwierdzał klasę: siedem tytułów mistrza Polski w przeszkodach i dwa złota w maratonie to dorobek, który nie potrzebuje przypisów. 

Po zakończeniu kariery reprezentacyjnej nie odszedł od sportu – wręcz przeciwnie, przeniósł energię na młodszych, szkoląc w Szczecinie m.in. własnego syna. Tak rodzą się długie tradycje, od których zaczyna się każda dobra sekcja lekkoatletyczna.

Druga prosta: choroba, praca trenerska, codzienność

Kiedy w sierpniu pojawiły się informacje o nowotworze, środowisko natychmiast zareagowało zbiórką i wsparciem. On – jak to on – chciał robić swoje: trenować młodych i planować starty wychowanków. 

„Rafał Wójcik nie żyje” to zdanie, którego nikt nie chciał wypowiadać; a jednak w nocy ze środy na czwartek przyszła wiadomość o jego śmierci. Zostawił po sobie nie tylko rekordy i medale, ale gotową do biegania drużynę. 

Co zostaje po mistrzu?

Na oficjalnych profilach związku i w mediach pojawiły się te same trzy słowa: żal, szacunek, wdzięczność. Związek przekazał, że Rafał Wójcik zmarł w Szczecinie po walce z bardzo ciężką chorobą, a polska lekkoatletyka „poniosła niepowetowaną stratę”. 

Brzmi jak formułka, ale w tym przypadku to sucha prawda – mało kto łączył doświadczenie olimpijczyka z entuzjazmem szkoleniowca. Dla kibiców pozostanie tym, który wskakiwał na przeszkodę lekko, jakby była stopniem do kolejnego etapu. Dla podopiecznych – trenerem, który rozumiał, że bieg to nie tylko wynik, lecz też droga. Pytanie na jutro brzmi: kto przejmie jego grupę, by nie zmarnować rozpędu? Odpowiedź powinna być wspólną sprawą środowiska.

Rafał Wójcik zmarł w nocy ze środy na czwartek w wieku 53 lat. Przed śmiercią zmagał się z czerniakiem złośliwym w III stadium.

Wybór Redakcji
Sprzęt PRL
W PRL-u były w każdym polskim domu od Tatr po Bałtyk. Za te stare sprzęty płacą dziś fortunę
Nominacje do Rady Mediów, Karol Nawrocki
Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów. Skład rozpętał burzę. "Kompromitacja"
Wybór Redakcji