Wyszukaj w serwisie
styl życia programy dzieje się z życia wzięte
Lelum.pl > Dzieje się > Grób Stoparczyk tonie w kwiatach. Jedna kartka wywołuje morze łez
Elżbieta Włodarska
Elżbieta Włodarska 30.10.2025 21:54

Grób Stoparczyk tonie w kwiatach. Jedna kartka wywołuje morze łez

Grób Stoparczyk tonie w kwiatach. Jedna kartka wywołuje morze łez
fot. KAPIF

Tłum żałobników rozszedł się dawno temu, a na Powązkach Wojskowych wciąż robi się cicho, gdy ktoś przystaje przy grobie Katarzyny Stoparczyk. Na świeżej darni obok zniczy leżą niezwykłe podarunki, równo ułożone przez najmłodszych słuchaczy „pani z radia od dzieci”. Wzruszający widok przypomina, że jej ciepły głos wcale nie zamilkł — tylko zmienił adres. Grób Katarzyny Stoparczyk stał się miejscem rozmowy bez słów.

Powązki pełne wspomnień

Grób Katarzyny Stoparczyk wygląda dziś skromnie i ciepło zarazem: zielony kopiec, rząd kolorowych zniczy, wrzosy i delikatne chryzantemy. Z tyłu stoi drewniany krzyż z fotografią, a obok wieńce — te w kształcie wielkich serc widzieliśmy już tuż po pogrzebie. To one przyciągały wzrok, jakby ktoś próbował kwiatami opowiedzieć o sercu dziennikarki, które biło przede wszystkim dla dzieci.

W środę 17 września żegnali ją bliscy, przyjaciele i słuchacze. Msza odbyła się w kościele rektoralnym św. Jacka, a później — prywatna ceremonia na Powązkach Wojskowych. To miejsce na zawsze związało jej nazwisko z historią polskich mediów. Miała 55 lat.

„Pani z radia od dzieci”: głos, który dawał odwagę

Katarzyna Stoparczyk współtworzyła kultowe „Duże dzieci” z Wojciechem Mannem, a w Trójce dała małym rozmówcom przestrzeń w audycjach „Zagadkowa Niedziela” i „Dajcie nam głos”. Była laureatką tytułu Mistrz Mowy Polskiej, pisała książki, reżyserowała spektakle z udziałem niewidomych dzieci, łącząc je z zawodowymi artystami. Na antenie miała rzadki dar — sprawiała, że milczenie przestawało być strachem, a stawało się początkiem opowieści. 

Wiadomość o jej śmierci 5 września — w wypadku na trasie S19 pod Jeżowem — wstrząsnęła fanami i środowiskiem. Wstępne ustalenia po sekcji wskazywały na rozległe obrażenia wielonarządowe dziennikarki. Prokuratura nadal wyjaśnia szczegóły przebiegu zdarzenia.

Laurki i szeptane „dziękuję”. Co zostaje po gwieździe, która słuchała dzieci?

Ten grób żyje gestami. Najmłodsi zostawiają obrazki i krótkie zdania drukowanymi literami: „Dziękuję”, „Pani Kasiu, pamiętamy”. Dorośli zapalają światełko i milkną — jak w studio, gdy prowadząca dawała znak, że teraz mówią dzieci. To nie są rekwizyty pod sezonowe zdjęcie; laurki pojawiają się tu regularnie, jakby mała redakcja spod znaku kredek i pasteli prowadziła własny serwis wspomnień. 

Wrażenie dopełniają serca z czerwonych kwiatów, które jeszcze po pożegnaniu stały przy mogile. W świecie, gdzie krzyczy się emotikonami, to wyjątkowo wyrazista — i cicha — deklaracja. Prawnicy show-biznesu powiedzą: „symbole nie mają mocy prawnej”, ale mają moc pamięci, a ta bywa silniejsza niż najbardziej viralowy post. I tu pada pytanie do nas wszystkich: czy ten dziecięcy sposób mówienia „jestem” — kartką i kredką — stanie się nowym rytuałem pamięci o gwiazdach? Bo jeśli ktokolwiek zasłużył, by pamiętać go tak właśnie, to autorka, która nauczyła nas słuchać najmłodszych.

Grób Stoparczyk tonie w kwiatach. Jedna kartka wywołuje morze łez
fot. Adam Sławiński; Grób Katarzyny Stoparczyk
Grób Stoparczyk tonie w kwiatach. Jedna kartka wywołuje morze łez
fot. Adam Sławiński; Grób Katarzyny Stoparczyk
Grób Stoparczyk tonie w kwiatach. Jedna kartka wywołuje morze łez
fot. Adam Sławiński; Grób Katarzyny Stoparczyk
Wybór Redakcji
Sprzęt PRL
W PRL-u były w każdym polskim domu od Tatr po Bałtyk. Za te stare sprzęty płacą dziś fortunę
Nominacje do Rady Mediów, Karol Nawrocki
Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów. Skład rozpętał burzę. "Kompromitacja"
Wybór Redakcji