Najnowszy film „Jak pokochałam gangstera” robi  prawdziwą furorę i od kilku dni podbija Netflixa, stale zajmując 1. miejsce w zestawieniach. Okazało się jednak, że żona Nikosia nie miała możliwości wglądu do scenariusza. Edyta Skotarczak otwarcie nazywa film bluźnierstwem przeciwko jej zmarłemu mężowi.

Edyta Skotarczak zamieściła na swoich social mediach specjalne oświadczenie na temat najnowszej produkcji opowiadającej o jej zmarłym mężu. Czy żona Nikosia wiedziała, o czym będzie film przed jego upublicznieniem?

Żona Nikosia krytykuje film „Jak pokochałam gangstera”

Najnowszy film „Jak pokochałam gangstera” opowiada historię polskiego „ojca chrzestnego” i legendy środowisk przestępczych — Nikodema Skotarczaka, posługującego się pseudonimem Nikoś. Produkcja od kilku dni nie schodzi z pierwszego miejsca w rankingach Netflixa i cieszy się ogromną popularnością wśród internautów. Okazało się, że film, dostępny na platformie od 5 stycznia, wzbudził oburzenie ostatniej żony Nikosia — Edyty Skotarczak.

Kim jest żona Nikosia? O samej kobiecie i jej życiu prywatnym wiadomo niewiele, teraz jednak postanowiła zabrać głos.

Kobieta zamieściła specjalny komunikat na swoim profilu na Facebooku, twierdząc, że twórcy filmu „Jak pokochałam gangstera” nie skontaktowali się z nią na żadnym etapie tworzenia dzieła. 

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

-W związku z ogromną ilością zapytań dotyczących kwestii mojej rzekomej autoryzacji filmu oświadczam, iż na żadnym etapie realizacji filmu o moim zamordowanym mężu Nikodemie Skotarczak „Nikosiu” scenarzysta jak i reżyser nie skontaktowali się ze mną jako ostatnią żoną oraz z naszymi dziećmi. Nie uzyskali żadnej zgody na nakręcenie filmu w dowolnej interpretacji i wizji oraz takiej wyjątkowo negatywnej formie naruszającej  przy tym nie tylko uczucia osób najbliższych zmarłego, ale również normy życia społecznego, a przede wszystkim prawo do prywatności, ludzką godność, cześć, pamięć po osobie zmarłej — czytamy oświadczenie żony Nikosia Edyty Skotarczak na Facebooku.

Żona Nikosia wyznała, że szczegóły produkcji do samego końca były trzymane przed nią w tajemnicy. Kobieta zdradziła także, że sama wielokrotnie kontaktowała się z twórcami z prośbą o udostępnienie jej informacji na temat wizerunku Nikodema Skotarczaka w filmie. 

Żona Nikosia zarzuca produkcji bluźnierstwo i przedstawienie zmarłego w upokarzający sposób. Kobieta odniosła się także do dzieci gangstera z poprzednich związków, które brały udział w pracach nad dziełem Netflixa.

-Natomiast dzieci z poprzednich związków mojego męża Nikodema, które brały w filmie udział – akceptując i wyrażając zgodę na taką formę i treść filmu, niestety pokazały swój poziom intelektualny, moralny i rodzaj emocjonalnego stosunku do ojca. Normalne kochające dzieci bronią honoru rodziny…

W mojej ocenie, jak i w ocenie osób znających Nikodema oraz mnie — ten projekt jest jednym wielkim bluźnierstwem i nie sposób nie odnieść wrażenia, iż ma na celu pokazanie jego postaci w negatywnym, upokarzającym, umniejszającym i po części zakłamanym świetle — czytamy ciąg dalszy oświadczenia żony Nikosia.

Zwiastun filmu „Jak pokochał gangstera” możecie zobaczyć poniżej:

 

Co uważacie na ten temat?

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Kobieta w „Pytaniu na śniadanie” nagle zaczęła apelować do rządu. Wszystko poszło na żywo
  2. Wyszło na jaw, dlaczego Lewandowska nie zjawiła się na Gali Mistrzów Sportu. Niesłychane wieści