Wyszukaj w serwisie
styl życia programy dzieje się z życia wzięte
Lelum.pl > Dzieje się > Koszmarne znalezisko. Odkrył dwa ciała należące do ojca i syna. Szczegóły są wstrząsające
Elżbieta Włodarska
Elżbieta Włodarska 06.11.2025 14:48

Koszmarne znalezisko. Odkrył dwa ciała należące do ojca i syna. Szczegóły są wstrząsające

Koszmarne znalezisko. Odkrył dwa ciała należące do ojca i syna. Szczegóły są wstrząsające
fot. Andrzej Rembowski z Pixabay (zdjęcie podglądowe)

W poznańskim mieszkaniu przy ul. Katowickiej pracownik socjalny natrafił na zwłoki 79-letniego mężczyzny i jego 46-letniego, poruszającego się na wózku, syna. Wstępne ustalenia śledczych wykluczają udział osób trzecich, ale okoliczności jednej ze śmierci pozostają zagadką. To historia codziennej opieki, która nagle przerodziła się w milczenie czterech ścian. 

Co wiemy o tragedii w Poznaniu?

Zgłoszenie przyszło od opiekuna z ośrodka pomocy społecznej (OPS – miejska instytucja wspierająca rodziny w kryzysie), który regularnie doglądał duetu ojciec–syn od ponad roku. Tego dnia wszedł do mieszkania, drzwi były zamknięte od środka, lecz miał swój klucz.

Wewnątrz natrafił na druzgocący widok – dwa ciała, syn wciąż na wózku. Według relacji z miejsca nie stwierdzono śladów włamania ani walki, dlatego śledczy wstępnie wykluczyli cudze ręce. Adres? Osiedle Polanka, blok przy ul. Katowickiej – znane, tętniące życiem osiedle, które nagle ucichło. 

Ustalenia śledczych i pytania bez odpowiedzi

Wersje badane przez policję i prokuraturę są dwie. Po pierwsze: młodszy z mężczyzn mógł umrzeć z przyczyn naturalnych – na jego ciele nie było widocznych obrażeń. Odpowiedź mają dać sekcja i badania toksykologiczne oraz histopatologiczne. 

Po drugie: wiele wskazuje, że 79-latek targnął się na życie; w tym wariancie kluczowa staje się kolejność zdarzeń i to, czy ewentualna śmierć syna mogła popchnąć ojca do desperacji. Takie tropy podają dziś media, powołując się na ustalenia ze sceny zdarzenia.

Co dalej: śledztwo, opieka i niewygodne wnioski

Na miejscu pracowała ekipa dochodzeniowa, zabezpieczono ślady i przesłuchano pierwszych świadków. Czas w śledztwie mierzy się tu nie w godzinach, lecz w protokołach: oczekujemy wyników sekcji i toksykologii. Z informacji podawanych przez media wynika, że rodzina miała wsparcie OPS od kilkunastu miesięcy. To dużo i mało zarazem – bo nawet codzienne wizyty nie zastąpią całodobowej obecności bliskich, a samotna opieka nad dorosłym, niesamodzielnym dzieckiem potrafi wyssać siły z twardziela. Tu nikt nie szuka taniej sensacji – szuka się odpowiedzi, które pomogą nie powtórzyć takiego finału. 

Jeśli ta historia ma być dla kogoś wezwaniem do działania, to dla nas wszystkich: sąsiadów, rodzin, instytucji. A dla czytelników – pytanie na koniec: czy potrafimy zauważyć, że za „wszystko w porządku” kryje się prośba o pomoc?

Jeśli przeżywasz kryzys, potrzebujesz natychmiastowego wsparcia lub masz myśli samobójcze, skontaktuj się anonimowo i bezpłatnie z całodobowym telefonem zaufania dla młodzieży 116 111 lub dla dorosłych 116 123 (dyżury w godz. 14–22). W nagłych sytuacjach zgłoś się do najbliższego szpitala psychiatrycznego lub Ośrodka Interwencji Kryzysowej.

Wybór Redakcji
Orange
Pilny komunikat Orange, od lutego wyłącza tę usługę. Dane klientów zostały skasowane
Pieniądze, ZUS
Emerytura bez ani jednego dnia pracy. W tym przypadku ZUS i tak wypłaci pieniądze
Wybór Redakcji