Przy granicy polsko-białoruskiej rozgrywa się w tym momencie ludzki dramat, który dotyczy kilkudziesięciu, o ile nie kilkuset osób. Jak opowiadają mieszkańcy tamtejszych wsi, niemalże każdej nocy słyszą dochodzące z okolic lasu krzyki. Można się przerazić.

Znajdujący się w okolicach granicy uchodźcy potrzebują pomocy medycznej, ubrań, a także jedzenia. Muszą walczyć o życie w dramatycznych warunkach.

Granica polsko-białoruska – pomoc dla uchodźców

W Michałowie znajdującym się niedaleko granicy z Białorusią, w okolicach którego koczują zbłąkani i wyziębieni uchodźcy, otworzono punkt pomocy. Dzięki wpłatom darczyńców powstało miejsce, w którym emigranci mogą się ogrzać, coś zjeść czy dostać pomoc medyczną.

Jak się okazuje, Polacy nie są jedynymi osobami, które chcą pomóc przeżywającym tragedię uchodźcom. Przyjeżdżają tam także ich bliscy, którzy są już obywatelami państw zachodnich, głównie Niemiec. Niestety, jeden z nich padł ofiarą pobicia oraz kradzieży i zdecydował się na szybki powrót do domu.

Jak twierdzą mieszkańcy Michałowa i okolicznych miejscowości, po nocach słychać wyraźnie, jak wspomniani krewni nawołują członków swojej rodziny. Ci bowiem kryją się w różnych zakamarkach lasu i nie łatwo jest ich odnaleźć.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

Po lasach chodzą także strażnicy graniczni, którzy rozwieszają na drzewach wymowne ogłoszenia. Informują one o wspomnianym punkcie pomocy. Znajduje się na nich numer telefonu do specjalnej, całodobowej infolinii. Niedługo mają zostać otworzone kolejne tego typu miejsca, które pomogą załagodzić trwający przy granicy kryzys.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Nie żyje polski sportowiec. 41-latek był legendą w swoim zespole
  2. Z zagranicy przyszła paczka. Adresatem Jacek Jaworek
  3. Michał Wiśniewski zostanie przesłuchany przez prokuraturę

Źródło: wiadomosci.wp.pl