Mandaryna, czyli Marta Wiśniewska, była żona Michała Wiśniewskiego, opowiedziała, co dzieje się aktualnie w jej życiu. Nie miała do przekazania dobrych wiadomości.

Artystka rozmawiała z dziennikarką portalu Jastrząb Post. Kiedy padło pytanie o jej życie uczuciowe, bardzo się zasmuciła, wyznała też coś bardzo przykrego. Szczegóły poniżej.

Mandaryna: „życie stawia na mojej drodze osoby, które znikają”

Marta Wiśniewska to nie tylko piosenkarka i tancerka, ale też instruktorka tańca, choreografka i sędzina międzynarodowa tańca hip-hop. W jej życiu zawodowym dzieje się bardzo dużo. Ma własną sieć szkół tańca, a w zeszłym roku została choreografką koncertową Ich Troje.

W jej życiu prywatnym i uczuciowym nie może jednak liczyć na szczęście. Z Michałem Wiśniewskim rozwiodła się w 2006 roku. Później była w kilku związkach – z trenerem koszykówki Michałem Szatkowskim (2007–2009), fotografem Wojciechem Bąkiewiczem (2010–2015) i prawnikiem Pawłem Wójcikiem (2017–2019).

Wszystkie relacje się rozpadły. Co dzieje się w jej życiu obecnie? Na pytanie dziennikarki Jastrząb post, czy jest szczęśliwie zakochana, Marta Wiśniewska dobitnie wyznała, że nie. Ale czy chciałaby być? Gwiazda wyznała:

– Oczywiście, a kto by nie chciał. Natomiast uznałam, że moje życie to droga, i stawia na mojej drodze różne osoby, które gdzieś się pojawiają, znikają. Różnie to ze mną bywa.

Marta Wiśniewska dodała ironicznie, że ma szczęście w kartach, odnosząc się do powiedzenia, że „kto nie ma szczęścia w kartach, ten ma szczęście w miłości”.

Cały wywiad z Mandaryną możecie obejrzeć tutaj:

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Właśnie się dowiedzieliśmy, muzyk odszedł na zawsze. Miał 49 lat
  2. Policja w nocy opublikowała nagranie z granicy. Wystarczyło 29 sekund
  3. Nie mieści się w głowie, co zrobiło TVP tuż po informacji o zatrzymaniu Tuska