Wyszukaj w serwisie
styl życia programy dzieje się z życia wzięte
Lelum.pl > Dzieje się > Tusk w końcu to ogłosił. Wielki przełom! "Mam dobrą wiadomość"
Kacper  Jozopowicz
Kacper Jozopowicz 04.11.2025 16:41

Tusk w końcu to ogłosił. Wielki przełom! "Mam dobrą wiadomość"

Tusk w końcu to ogłosił. Wielki przełom! "Mam dobrą wiadomość"
Fot. KAPiF

Premier Donald Tusk ogłosił dziś, 4 listopada 2025 r., że klub KO składa w Sejmie projekt nowelizacji Karty Nauczyciela. Cel jest prosty jak dziennik klasowy: koniec z darmowymi „ponadwymiarówkami”, gdy lekcja nie doszła do skutku nie z winy nauczyciela. Brzmi jak porządek po długim chaosie — i zapowiada gorącą dogrywkę między rządem, samorządami i MEN.

Co dokładnie ogłosił Tusk — i co to zmienia

Szef rządu zapowiedział, że nadgodziny będą opłacane „za gotowość do pracy”, czyli za sytuację, w której nauczyciel był przygotowany i obecny, ale zajęcia nie odbyły się z przyczyn od niego niezależnych, takich jak wycieczka, rekolekcje czy decyzja dyrektora. To oznacza koniec dotychczasowej „loterii”, w której jedne samorządy wypłacały należności, a inne odmawiały, powołując się na brak jednoznacznych przepisów. Nauczyciele od lat zwracali uwagę na to, że byli gotowi do prowadzenia zajęć, ale ostatecznie nie otrzymywali wynagrodzenia, choć faktycznie pozostawali w dyspozycji szkoły. Teraz ma się to zmienić, a wprowadzenie rozwiązań systemowych ma na celu wyrównanie zasad i ograniczenie uznaniowości.

Jak potwierdziła Krystyna Szumilas, projekt ustawy trafił już do Sejmu, co przybliża realne wdrożenie nowych regulacji. W tle toczy się również dyskusja wokół „dużej nowelizacji” podpisanej w sierpniu, która ujednoliciła sposób liczenia zastępstw oraz uporządkowała szereg świadczeń związanych z pracą nauczycieli. Dzięki temu ma być bardziej przejrzyście — zarówno dla dyrektorów szkół, jak i dla samych pedagogów, którzy od dawna zabiegali o stabilne i czytelne zasady wynagradzania. Zmiany są szeroko komentowane w środowisku oświatowym i mają szansę realnie poprawić sytuację kadrową w szkołach.

Fakty, daty, liczby: koniec darmowych „ponadwymiarówek”

Data jest świeża: 4 listopada 2025 r. Premier przed posiedzeniem rządu ogłosił, że KO składa ustawę przywracającą wynagrodzenia za niezrealizowane godziny ponad wymiar przyznane w planie pracy szkoły. Szumilas doprecyzowała w PAP, że to wynagrodzenie ma przysługiwać właśnie za „gotowość do pracy”. To domknięcie sporu po wrześniowej nowelizacji — wtedy MEN tłumaczył zasadę „płaca za pracę”, ale środowisko alarmowało o realnych stratach. Teraz reguła ma być jednolita w całym kraju, a nie uzależniona od lokalnych regulaminów.

Dla porządku: sierpniowe zmiany, które już weszły 1 września, wprowadziły też m.in. wyższe nagrody jubileuszowe (300% po 40 latach i 400% po 45), krótszą drogę do stałej umowy i jaśniejsze zasady rozliczania zastępstw. To ważne tło — nowy poselski projekt dokłada brakujący puzzel o płatności „za gotowość”.

Co dalej?

Co dalej: ile to będzie kosztować i kto będzie krzyczał

Konsekwencje? Po pierwsze, realne pieniądze dla nauczycieli tam, gdzie dotąd była „fikcja zajęć”. Po drugie, większa przewidywalność dla dyrektorów — gdy nadgodzina jest przydzielona, przestaje być ruletką. Po trzecie, spór o rachunek: samorządy policzą koszty, MEN będzie mówił o sprawiedliwości i porządku prawnym. Gdy dym opadnie, wróci pytanie, czy szkoły poradzą sobie z układaniem planów bez sztucznego „wciskania” zastępstw w czas własnych lekcji — bo tego nowe przepisy już zabraniają. I tu kończy się teoria, zaczyna szkolny korytarz.

Kuluarowy smaczek? Związkowcy już otwierają kalendarze — jeśli Sejm nie przepchnie projektu szybko, znów usłyszymy o „półreformie”. A rząd, który obiecał „koniec darmowych ponadwymiarówek”, będzie musiał dowieść, że jego reformy są jak sprawdzian: nie tylko zapowiedziane, ale i podpisane, policzone i wypłacone. I najlepiej — bez ściągania.

Wybór Redakcji
Sprzęt PRL
W PRL-u były w każdym polskim domu od Tatr po Bałtyk. Za te stare sprzęty płacą dziś fortunę
Nominacje do Rady Mediów, Karol Nawrocki
Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów. Skład rozpętał burzę. "Kompromitacja"
Wybór Redakcji