Katarzyna Dowbor często przeżywa wzruszenie podczas pracy w programie „Nasz nowy dom”. Jednak tym razem historia jest wyjątkowo poruszająca. To nie widok mieszkania był w niej najgorszy.

Najnowszy odcinek programu powstał w Owińskach. To tam pani Ania samotnie wychowuje swojego synka, 4-letniego Natana. Niestety, z ojcem chłopca wiąże się bardzo przykra historia.

„Nasz nowy dom”: Katarzyna Dowbor w Owińskach

Pani Anna mierzy się z trudami życia samotnej matki. Kiedy jej partner dowiedział się, że jest w ciąży, zostawił ją zupełnie niespodziewanie. Teraz kobieta musi sama dźwigać ciężar zapewnienia chłopcu jak najlepszych warunków.

Niestety, nie jest to łatwe. Ojciec chłopca nie interesuje się nim i nie utrzymuje z nim kontaktu. Czasami Natan widzi go z daleka. Jego mama nie mogła powstrzymać łez, kiedy opowiadała tę historię.

Pani Anna chce dla swojego syna jak najlepiej i próbuje wynagrodzić mu brak ojca, jednak sama zmaga się z problemami zdrowotnymi, a Natan wymaga profesjonalnej pomocy psychologicznej.

Na dodatek muszą mieszkać w domu po rodzicach pani Ani. Dach lokalu przecieka, łazienka jest zawilgocona, a przewody elektryczne znajdują się w nim na wierzchu. Na dodatek w budynku są bardzo strome, niebezpieczne dla małego chłopca schody i dymiący piec.

Katarzyna Dowbor otwarcie spytała kobiety, czy nie boją się mieszkać w takich warunkach. Pani Ania odpowiedziała, że owszem, boi się, ale nie ma wyjścia. Jej sytuacja finansowa jest tragiczna, a pieniędzy brakuje nawet na podstawowe potrzeby.

Na szczęście ekipa „Naszego nowego domu” postanowiła zająć się tym problemem. Dom pani Ani i Natana przeszedł gruntowny remont, a na twarzy bohaterów programu nareszcie zagościł uśmiech.

Zobacz filmy:

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Tomasz Kammel wziął się za siebie i przeszedł metamorfozę. Pokazał zdjęcie bez koszulki
  2. Małgorzacie Opczowskiej puściły nerwy, gdy wyjrzała przez okno. Nikt nie spodziewał się takiej wściekłości
  3. Niepokojące wieści o Marcinie Hakielu. Rezygnuje z wielkich pieniędzy?