Feedersi, kim są i co robią? Słyszeliście o nich? Stare powiedzenie mówi „przez żołądek do serca”. Ci ludzie wzięli sobie to przysłowie do serca. Poznajcie feedersów – mężczyzn, którzy odnaleźli powołanie w dokarmianiu otyłych kobiet. 

Feedersi to inaczej mężczyźni, którzy dokarmiają, a może bardziej tuczą, już otyłe kobiety. Taki mają fetysz. Brzmi strasznie, ale to się dzieje naprawdę. Tacy faceci nazywają się również dokarmiaczami albo tuczycielami. Uwierzcie nam, że to sprawa wielkiej wagi. 

Feedersi, kim są mężczyźni, którzy tuczą kobiety?

Kobiety o rubensowskich kształtach były kiedyś obiektem pożądania mężczyzn. Pulchne ciało, okrąglejszy brzuch, grubsze uda, ramiona i pośladki były niegdyś wyznacznikiem prawdziwej kobiecości. Ideałem, który trafiał w serca mężczyzn z prędkością światła. 

Wydawać by się mogło, że w dzisiejszych czasach obiektem pożądania każdego mężczyzny jest wysoka, fit dziewczyna. No cóż, musimy was zaskoczyć. Nie chodzi tutaj bowiem o to, że komuś mogą się podobać pulchniejsze kobiety. To jest całkowicie normalne. Opowiemy wam o mężczyznach, których fetyszem jest tuczenie kobiet. 

Zastanawialiście się kiedyś, ile waży najgrubsza kobieta na świecie? Gina w szczytowym momencie swojej formy ważyła 380 kilogramów. Była bohaterką dokumentu „Otyłe dziewczyny i ich partnerzy”, który był emitowany na stacji Channel 4. 

Historia tej kobiety jest dość zaskakująca. Parę lat wcześniej, zanim dziewczyna stała się najgrubszą kobietą świata, Angelika była zakompleksiona z powodu swojej otyłości. Czuła się nieatrakcyjna i gruba. W końcu spotkała mężczyznę, który pokochał jej pulchne ciało. Ta romantyczna historia kończy się własnie w tym momencie. Miłość mężczyzny do Angeliki urosła do kolosalnych rozmiarów. Postawił on sobie za cel zrobić z otyłej dziewczyny, najbardziej otyłą kobietę na świecie. 

Facet podsuwał Ginie przeróżne słodkości, smakołyki i tłuste rzeczy. Jego plan się powiódł. Kobieta trafiła do Księgi Rekordów Guinessa, a nawet telewizji. Wtedy światło dzienne ujrzał dość ekstremalny trend. Mowa właśnie o Feedersach. 

O co w tym wszystkim chodzi? Mężczyzna, którego podnieca otyłosć, stara się jak jeszcze bardziej utuczyć swoją partnerkę. W efekcie zmusza swoją ją do jedzenia kosmicznych ilości wysokokalorycznego jedzenia. Niech nie zmyli Cię słowo „zmuszać”. Kobieta wchodzi w tę relację dobrowolnie i jest w pełni świadoma rzeczy, które ją spotkają. Takie kobiety nazywają się „feedee”. 

Feedersi i nauka. Co mówią psycholodzy? 

Feedersi na widok otyłej kobiety, jej krągłych kształtów, otyłych nóg i ramion odczuwają podniecenie. To jest ich fetysz. Taki widok nakręca ich do dalszego tuczenia swojej kobiety. Obserwują, jak zmienia się ciało kobiety, którą tuczą i wywołuje to u nich ekscytację.

Feederism chodzi czasami w parze z innymi fetyszami. Niektórzy mężczyźni łączą tuczenie kobiet z sado-maso. Często zakładają im worki na głowę albo karmią swoje partnerki aż te zwymiotują. Jak podaje fakt.pl, to forma sadyzmu, upokarzania i sponiewierania, ale te upodobania często nie mają nic wspólnego z cechami osobowości. 

Psycholodzy twierdzą, że takie zachowania są nadmierną i przerysowaną chęcią kontroli drugiej osoby oraz jej ciała. Mężczyźni, którzy nazywają się feedersami, mają po prostu satysfakcje z kontrolowania wagi ciała swojej partnerki. 

Specjaliści dodają, że powstały teorie, które mówią, że im kobieta jest większa, tym jest mniejsza szansa, że odejdzie. Feedersi w ten sposób uzależniają od siebie kobiety. 

Takie preferencje mężczyzn mogą brać się z ich przeszłości. Przyczyną mogą być złe kontakty z matką, np. kiedy rodzicielka porzuciła swoje dzieci lub po prostu była w jakiś sposób odrzucająca. Jak to działa? Mężczyzna poprzez tuczenie kobiety chce ją do siebie przywiązać, uzależnić i sprawić, żeby nie odeszła. 

ZOBACZ TEŻ: 

  1. Związek na odległość? Mamy 9 sprawdzonych sposobów, żeby było idealnie
  2. Warszawa wymarzonym miejscem dla wegan. Zajęliśmy 7. miejsce
  3. Nowy iPhone XS i XR od Apple. Zobacz nowe modele

źródła: ckm.pl, fakt.pl