Wyszukaj w serwisie
styl życia programy dzieje się z życia wzięte
Lelum.pl > Dzieje się > Finał głośnej sprawy Lizy. Sąd na wstępie powiedział tylko jedno. Szokujące słowa!
Kacper  Jozopowicz
Kacper Jozopowicz 05.11.2025 22:30

Finał głośnej sprawy Lizy. Sąd na wstępie powiedział tylko jedno. Szokujące słowa!

Finał głośnej sprawy Lizy. Sąd na wstępie powiedział tylko jedno. Szokujące słowa!
Fot. ZOFIA I MAREK BAZAK/EAST NEWS

Finał jednej z najbardziej wstrząsających spraw ostatnich lat. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał dożywotnie więzienie dla Doriana S., skazanego za gwałt i zabójstwo 25-letniej Lizy. Ofiara – młoda kobieta z Białorusi, mylnie brana w sieci za Ukrainkę – zmarła po kilku dniach od ataku. Wyrok jest prawomocny i będzie odbywany w systemie terapeutycznym.

Noc, brama kamienicy i zbrodnia, która poruszyła stolicę

Historia zaczęła się w ścisłym centrum Warszawy. Liza wracała do domu, gdy napastnik miał zagrodzić jej drogę, sterroryzować nożem i wciągnąć do bramy. Tam ją zgwałcił, a następnie doprowadził do śmierci. Kobietę znaleziono nieprzytomną; zmarła w szpitalu kilka dni później. Już wtedy miasto zamilkło na znak żałoby – na ulicach odbył się cichy marsz „Her name was Liza”. 

Sprawa wzburzyła opinię publiczną, bo do ataku doszło w miejscu, które wielu z nas zna z codziennych spacerów. Wyrok sądu I instancji zapadł w styczniu 2025 r.: dożywocie z obowiązkową terapią. Teraz potwierdziła go apelacja.

Sędziowie nie mieli wątpliwości. „Wyrok utrzymany”

We wtorek Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał karę dożywotniego pozbawienia wolności. Sędziowie uznali, że materiał dowodowy i przebieg procesu były prawidłowe. Dorian S. – 23-latek w chwili zbrodni – ma odbywać karę w systemie terapeutycznym, czyli w wyspecjalizowanym oddziale dla sprawców wymagających leczenia. 

To kluczowa decyzja: terapia nie skraca kary, ma ograniczać ryzyko przemocy po latach izolacji. „Sąd utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji” – relacjonują redakcje, wskazując na dożywocie i obowiązek terapii jako filary orzeczenia.

Emocje po wyroku

W sieci – od TikToka po X – wybrzmiały głosy ulgi i złości. „Wreszcie sprawiedliwość” kontra „To nie zwróci życia Lize”. Komentarze pełne były też apeli o monitoring, oświetlenie ulic i kursy reagowania dla przechodniów. Nie brakowało wpisów mylących narodowość ofiary; przypominamy więc raz jeszcze: Liza była Białorusinką. W tle zostaje szerszy, europejski kontekst przemocy wobec kobiet – od języka w debacie publicznej po definicję gwałtu i standardy wsparcia ofiar. Tu każdy szczegół ma znaczenie: od pierwszej reakcji świadków po tempo działań służb. 

Co dalej? Dożywocie z możliwością warunkowego zwolnienia dopiero po wielu latach, pod bardzo ostrymi warunkami – tak działa polskie prawo.

Wybór Redakcji
Sprzęt PRL
W PRL-u były w każdym polskim domu od Tatr po Bałtyk. Za te stare sprzęty płacą dziś fortunę
Nominacje do Rady Mediów, Karol Nawrocki
Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów. Skład rozpętał burzę. "Kompromitacja"
Wybór Redakcji