Wyszukaj w serwisie
styl życia programy dzieje się z życia wzięte
Lelum.pl > Dzieje się > Jackowski przeraził się własną wizją. Nie wytrzymał z nerwów. Powiedział, co czeka Polskę
Kacper  Jozopowicz
Kacper Jozopowicz 05.11.2025 21:49

Jackowski przeraził się własną wizją. Nie wytrzymał z nerwów. Powiedział, co czeka Polskę

Jackowski przeraził się własną wizją. Nie wytrzymał z nerwów. Powiedział, co czeka Polskę
Fot. KAPiF

Znowu to zrobił. Krzysztof Jackowski wrzucił do sieci nową wizję i trafił w sam środek politycznego kotła. Tym razem na celowniku znalazł się prezydent Karol Nawrocki. Według jasnowidza głowa państwa ma „przeciwstawić się Zachodowi” w sprawie Ukrainy — i to rzekomo „w interesie Polski”. Brzmi ostro? Sprawdzamy, co tak naprawdę powiedział Jackowski i co z tego może wyniknąć.

O co chodzi w „sprzeciwie wobec Zachodu”

W materiale opisanym przez „Dziennik” 3 listopada 2025 r. Jackowski twierdzi, że prezydent podejmie kurs rozchodzący się z oczekiwaniami sojuszników. Mowa o polityce wobec wojny w Ukrainie, a więc o najczulszym nerwie regionu. „To będzie przeciwstawienie się polityczne. I to będzie w interesie Polski. Dobra rzecz się stanie” — miał zapowiadać wizjoner. Trudno jaśniej, ale też trudno bardziej ogólnikowo. Co ważne: to opinia jasnowidza, nie fakt. „Zachód” w takim kontekście to skrót myślowy dla państw NATO i UE — czyli tych, z którymi Warszawa na co dzień gra w jednej drużynie.

To przeciwstawienie się będzie w kierunku Ukrainy. To będzie przeciwstawienie się polityczne. I to będzie w interesie Polski. Dobra rzecz się stanie. Nawrocki jako prezydent w głowie ma, że chce się przeciwstawić czemuś, co może być ewentualną możliwością robienia poprzez Polskę, ale tego chcą siły zewnętrzne z Zachodu lub ze Stanów Zjednoczonych - stwierdził Jackowski.

To jednak nie wszystko. Jasnowidz mówi również o granicach Polski.

Co Jackowski mówił wcześniej i jak to się składa w całość

To nie pierwsza wizja z Pałacem w tle. We wrześniu Jackowski komentował już rzekome „zaskakujące decyzje” nowego prezydenta, sugerując, że część opinii publicznej uzna je za zdradę ideałów. W innym materiale pojawiały się echa „dwóch zgód” wobec oczekiwań USA, a ostatnio — ostrzeżenia przed napięciami na wschodniej flance i powrotem ciężkiego frontu ukraińskiego. Taka narracja, choć nośna, opiera się na luźnych, emocjonalnych opisach, a nie na weryfikowalnych planach państwa. 

Zanim się zaczęła wojna na Ukrainie, powiedziałem, że czeka nas wojna, ale powiedziałem też, że potem Polska w dziwny sposób będzie miała w niektórych miejscach inne granice. Nie zdziwiłbym się, gdyby niektórzy ważni politycy na obecną chwilę w Polsce wiedzieli, że jest obawa, iż Polska nie będzie miała granic w niektórych miejscach takich, jakie ma dotychczas - dodał jasnowidz.

Przypominamy: wizje to gatunek publicystyki, nie dokument urzędowy. Jednocześnie temat żyje u nas od miesięcy — zobacz nasze wcześniejsze analizy o Jackowskim i Nawrockim, gdzie zebraliśmy największe tezy wizjonera w jednym miejscu.

Co z tego wynika?

Co z tego wynika dla polityki i nastrojów

Jeśli odcedzimy patos, zostanie pytanie zasadnicze: na ile Pałac Prezydencki może realnie „odgiąć” kurs wobec Zachodu? W praktyce Polska jest wpięta w mechanizmy NATO i UE, a wszelkie ruchy w kwestii Ukrainy — od dostaw sprzętu po sankcje — i tak wymagają gry zespołowej. Polityczny „sprzeciw” mógłby więc oznaczać raczej korektę akcentów: mocniejsze naciskanie na rozmowy o rozejmie, chłodniejszy język wobec Kijowa, wolniejsze tempo wsparcia. 

Dla elektoratów to paliwo wręcz idealne: jedni zobaczą „wstawanie z kolan”, inni — kłopotliwe mruganie do Kremla. A Jackowski? On od lat żyje na styku emocji i polityki. Według kuluarowych doniesień sztaby chętnie podglądają takie nagrania — nie po to, by układać strategię państwa, tylko by sprawdzić, co właśnie viralowo krąży po TikToku.

Wybór Redakcji
Orange
Pilny komunikat Orange, od lutego wyłącza tę usługę. Dane klientów zostały skasowane
Pieniądze, ZUS
Emerytura bez ani jednego dnia pracy. W tym przypadku ZUS i tak wypłaci pieniądze
Wybór Redakcji