Katarzyna Lenhardt zmarła ponad dwa tygodnie temu i do dziś nie milkną echa tej sytuacji. Pierwotna wersja zdarzeń mówiła, że modelka popełniła samobójstwo, jednak pojawiały się plotki, jakoby w jej śmierć mogły być zaangażowane osoby trzecie. W związku z tym przeprowadzono sekcję zwłok. Dr Michael Tsokos nie ma wątpliwości, że Kasia nie została zamordowana.

Katarzyna Lenhardt została znaleziona martwa niedługo po tym, jak rozstała się z obrońcą Bayernu Monachium, Jeromem Boatengiem. Sprawa zrobiła się na tyle poważna, że koniecznym stało się przeprowadzenie sekcji zwłok, która rozwiała wszelkie wątpliwości na temat jej śmierci.

Katarzyna Lenhardt sekcja zwłok

Śmierć Kasi Lenhardt to jeden z najgłośniejszych tematów ostatnich dwóch tygodni. Informacja o samobójstwie modelki wstrząsnęła krajem do tego stopnia, że pojawiały się różne plotki dotyczące możliwości uczestnictwa w jej śmierci osób trzecich. Kobieta odeszła, osieracając 6-letniego synka.

Niedługo przed śmiercią Kasia w dość burzliwych stosunkach rozstała się ze swoim byłym partnerem Jeromem Boatengiem. Dodała w mediach społecznościowych tajemniczy wpis, w którym poinformowała, że ma zamiar rozpocząć nowy etap w swoim życiu. Na światło dzienne wychodzą, co chwila nowe fakty, dlatego prokuratura zażądała przeprowadzenia sekcji zwłok.

Jej wyniki nie były zaskakujące. Berlińska policja poinformowała o nich za pośrednictwem Twittera. Wykluczono, że w śmierć modelki mogły być zaangażowane osoby trzecie.

Pozostała część artykułu pod materiałem wideo:

 

– Śledztwo w sprawie śmierci Kasi Lenhardt: Sekcja zwłok w Instytucie Medycyny Sądowej Charité w Berlinie nie ujawniła żadnych dowodów na ingerencję osób trzecich. Dalsze informacje nie są możliwe – czytamy.

Sekcja zwłok Kasi Lenhardt

W mediach społecznościowych pojawiło się także nagranie, które zamieścił lekarz medycyny sądowej, który podjął się przeprowadzenia sekcji zwłok zmarłej modelki. Jego wyjaśnienia nie pozostawiają żadnych wątpliwości.

– Ona nie została zabita. W ciągu ostatnich kilku dni na portalach społecznościowych wielokrotnie pojawiały się plotki, że została zabita, a sekcja zwłok i dalsze badania medycyny sądowej nie przebiegły prawidłowo. Z tego też powodu odzywam się tutaj w porozumieniu z prokuraturą berlińską, ponieważ przeprowadziłem tę sekcję zwłok – opowiada lekarz Michael Tsokos.

Od momentu śmierci byłej partnerki Jerome’a Boatenga jej rodzina nie może się pogodzić z tą wielką stratą. Jej mama zamieściła na Instagramie wiele wymownych zdjęć, które opatrzyła równie wymownymi wpisami. Lekarz Tsokos zapewnił, że sekcja została przeprowadzona odpowiednio, bez fałszerstwa.

– Każdy może liczyć na to, że sekcja zwłok Kasi Lenhardt została przeprowadzona samodzielnie i sumiennie, a wyniki zostały przekazane prokuratorowi w sposób całkowicie przejrzysty i niezafałszowany – zapewnia lekarz.

Ta sytuacja rozwiewa wszelkie wątpliwości.

Zobacz wideo:

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Michael Tsokos (@dr.tsokos)

Lekarz medycyny sądowej Michael Tsokos zapewnił, że w śmierć Kasi Lenhardt nie były zaangażowane osoby trzecie.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

Źródło: pudelek.pl

 

Poprzedni artykułPiotr Zelt ma nową pracę. „Z jednej strony narciarstwo to moja praca, z drugiej pasja”
Następny artykułHalinka z „Sanatorium miłości” wystąpiła w „Pytaniu na Śniadanie”. Fani twierdzą, że została źle potraktowana
Redaktor w Lelum.pl. Absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pracował dla Radia Centrum w Lublinie oraz portalu sportowego iGol.pl. Pasjonat sportu, w szczególności piłki nożnej, hip-hopu i dobrego kina. W wolnych chwilach pisze wiersze i teksty muzyczne. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: ​redakcja@lelum.pl