Wyszukaj w serwisie
styl życia programy dzieje się z życia wzięte
Lelum.pl > Dzieje się > Koszmar na drodze. Potrącił pieszą i odjechał
Elżbieta Włodarska
Elżbieta Włodarska 04.11.2025 08:17

Koszmar na drodze. Potrącił pieszą i odjechał

Koszmar na drodze. Potrącił pieszą i odjechał
fot. Andrzej Rembowski z Pixabay (zdjęcie podglądowe)

Poniedziałkowe popołudnie, deszczowe Kielce i wypadek w Kielcach, który mrozi krew w żyłach: 61-letnia kobieta zostaje uderzona przez auto, a sprawca… odjeżdża. Policja zatrzymuje kierowcę chwilę później, na kolejnym skrzyżowaniu. Wiemy, kim jest, jak doszło do zdarzenia i jaki jest stan poszkodowanej. Ten case ma w sobie wszystko, co w ruchu miejskim najgroźniejsze: zmrok, pośpiech i jeden fatalny błąd.

Skrzyżowanie, zmrok, sekundy grozy

Jak podaje portal kielce.naszemiasto.pl do wypadku w Kielcach doszło w poniedziałek tuż przed godziną 17, na ulicy Sandomierskiej. 61-latka znalazła się na torze osobowego Citroëna prowadzonego przez 82-letniego kierowcę. Uderzenie było na tyle silne, że kobieta trafiła do szpitala w stanie ciężkim, a kierujący – zamiast zostać na miejscu – pojechał dalej. 

Mundurowi zatrzymali go chwilę później, przy skrzyżowaniu Sandomierskiej ze Szczecińską. To oficjalna, potwierdzona przez policję wersja wypadku.

Kim był kierowca i co wiemy o poszkodowanej?

Według przekazanych mediom informacji za kierownicą siedział trzeźwy 82-latek. Po potrąceniu – jak relacjonuje rzeczniczka kieleckiej policji, podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, – oddalił się, ale niedaleko został namierzony i zatrzymany przez patrol. 

61-letnią pieszą przewieziono do szpitala; lekarze określili jej stan jako ciężki. To zderzenie pokazuje, jak bezwład statystyki przegrywa z realiami listopadowego popołudnia: senior, poszkodowana, która miała pecha znaleźć się na jezdni w najgorszym możliwym momencie. Wszystkie te elementy – wiek, warunki i droga ucieczki – są dziś częścią analizy śledczych.

Policyjna kronika dopowiada jeszcze jeden detal: miejsce zatrzymania – skrzyżowanie Sandomierskiej i Szczecińskiej – to zaledwie kilkaset metrów od punktu zderzenia. Dla biegłych to ważne, bo pozwala odtworzyć prędkość i czas reakcji kierowcy w minutach następujących po wypadku. Weryfikowane będą także nagrania z okolicznych kamer oraz zapisy monitoringu miejskiego.

Co dalej: odpowiedzialność, sygnał dla kierowców i pieszych

Śledczy sprawdzają, czy mówimy o „spowodowaniu wypadku” z ucieczką z miejsca zdarzenia, czy o szeregu wykroczeń, które złożyły się na groźną sytuację na przejściu/jezdni. Dla kierowców przesłanie jest jedno: przy prędkościach miejskich różnica między hamowaniem „teraz” a „za sekundę” to kilka dodatkowych metrów – dokładnie tyle, ile dzieli kolizję od tragedii. Dla pieszych – nawet na dobrze znanej trasie – złota zasada ograniczonego zaufania i kontakt wzrokowy z kierowcą przed wejściem na pasy potrafią zdziałać cuda.

Na koniec fakt najważniejszy: policja prowadzi czynności, a stan poszkodowanej jest monitorowany przez lekarzy. Gdy pojawią się wyniki oględzin i nagrań, poznamy pełny przebieg wypadku w Kielcach – wraz z ewentualnymi zarzutami dla 82-latka.

Wybór Redakcji
Sprzęt PRL
W PRL-u były w każdym polskim domu od Tatr po Bałtyk. Za te stare sprzęty płacą dziś fortunę
Nominacje do Rady Mediów, Karol Nawrocki
Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów. Skład rozpętał burzę. "Kompromitacja"
Wybór Redakcji