Irina Sobierajska dostała zaledwie kilkadziesiąt godzin na wyjazd z USA. Po dwóch dekadach życia w Michigan Polka ma wrócić do kraju, zostawiając za oceanem męża i dorosłe dzieci. Deportacja Polki z USA to zimny biurokratyczny werdykt, ale za paragrafami kryją się ludzie: chory mąż, córka prosząca o „odrobinę serca” urzędników i 20 lat wspomnień, które nie mieszczą się w jednej walizce.
W mediach pojawiła się informacji o śmierci cenionego polityka. Nie żyje były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych.